Internet i dysk CD-ROM pozwalają na rozprowadzanie dużych ilości multimedialnych informacji, jednak czynią to na różne sposoby. Każdy z tych sposobów ma swe zalety i wady.
CD-ROM był bardzo dobrym sposobem publikacji multimedialnych treści... dopóki na horyzoncie nie pokazał się Internet. Autorzy wydawnictw multimedialnych dostrzegli jego zalety, które mogły być przydatne zarówno ze względów marketingowych, jak i merytorycznych.
Technicznie dodanie funkcji internetowych do wydawnictwa multimedialnego nie jest rzeczą trudną - kilka linijek kodu i nowa opcja programu uruchamia przeglądarkę, by połączyć się ze stroną w Internecie zawierającą dodatkowe informacje z danej dziedziny.
Połączenia te jednak nie mogą być przypadkowe, ale muszą prowadzić do starannie utrzymywanych i właściwie aktualizowanych miejsc internetowych. Te serwisy informacyjne mogą rozwiązać jedne z najważniejszych problemów publikacji multimedialnych - dezaktualizację publikowanych w nich informacji. Dotyczy to informacji politycznych, naukowych, z zakresu kultury masowej czy rozrywki, nie wspominając już o informatyce. Dysk CD-ROM, podobnie jak książka, nie może być ciągle aktualizowany: kiedyś trzeba zakończyć etap przygotowania jego zawartości i oddać go do tłoczenia. Internet nie ma takich ograniczeń, informacja może być uaktualniana tak szybko, jak tylko jesteśmy w stanie to zrobić, nawet w czasie rzeczywistym.
Wydawcy publikacji multimedialnych wykorzystują tę właściwość Internetu na dwa sposoby. Pierwszym jest umieszczenie w Internecie uaktualnień do publikacji, zwykle raz na miesiąc. Są one po ściągnięciu z Internetu dodawane do podstawowej instalacji programu multimedialnego, po czym można z nich korzystać tak samo jak z reszty programu. Drugim jest stworzenie internetowego serwisu informacyjnego funkcjonującego jako uaktualnienie informacji zawartych w publikacji. Serwis ten może być przygotowany przez wydawcę lub stanowić tylko bramę dla zaaprobowanych przez niego miejsc internetowych prowadzonych przez innych. Niektórzy wydawcy na swoich stronach internetowych umieszczają też dodatkowe informacje i porady czy umożliwiają czytelnikom wysyłanie własnych uwag lub uzupełnień.
Miesięczne uaktualnienia do publikacji na CD-ROM stosowały w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych między innymi encyklopedia Microsoft Encarta oraz leksykony filmowe Microsoft Cinemania i Blockbuster Film Guide.
Tylko niewielu wydawnictwom multimedialnym, a wśród nich Dorling Kindersley i Microsoft, publikowanie na CD-ROM przynosi duże zyski. Przygotowanie publikacji CD-ROM – odpowiednik wydania ilustrowanego albumu na papierze – jest przedsięwzięciem czasochłonnym i drogim, a konkurencja na tym rynku jest spora. Stworzenie dobrych internetowych uzupełnień może stać się szansą na zwiększenie sprzedaży.
Takie publikacje – będące faktycznie połączeniem dysku CD-ROM ze stronami internetowymi – nazywane są publikacjami hybrydowymi. Nie dotyczy to tylko wydawnictw na CD-ROM. Dawniej niektóre książki informatyczne, zwłaszcza te o programowaniu lub zestawy ćwiczeń, były oferowane z dyskietką. Dziś znacznie lepszym rozwiązaniem jest stworzenie stron internetowych stanowiących uzupełnienie dla wydawnictwa na papierze.
Odbiorcy dysku CD-ROM, książki i serwisu internetowego to niekoniecznie te same grupy ludzi. Z tego właśnie powodu zarówno CD-ROM jak i książka powinny być produktami samodzielnymi, mogącymi się obejść bez swego internetowego kompana. Informacja umieszczona w Internecie jest tu wartością dodaną, co stanowi dziś ulubiony termin specjalistów od sprzedaży i marketingu. Ale to właśnie ta wartość dodana sprawia, że produkt staje się cenniejszy, choć niestety nie dla wszystkich jego odbiorców.
Internet nie jest dziś, na przełomie wieków, konkurencyjny wobec dysku CD-ROM. Ciągle istnieje wielki krąg ludzi do którego łatwiej jest dostrzeć za pomocą takiego dysku. Jest z pewnością bezkonkurencyjny, jeśli chodzi o aktualność informacji oraz komunikację z czytelnikiem, ale mała jeszcze liczba użytkowników Internetu i wąskie gardło typowych łącz internetowych powodują, że ma mniejszy zasięg.
Przy końcu lat dziewięćdziesiątych CD-ROM zaczyna być zastępowany przez DVD - dyski pozwalające na zapisanie znacznie więcej informacji, stosowane zarówno do przechowywania filmów i nagrań muzycznych, jak i programów komputerowych. DVD jest następcą CD-ROM, jednak minie zapewne kilkanaście lat, zanim zupełnie go zastąpi.
Odczytanie dysku DVD wymaga posiadania w komputerze specjalnej stacji, dziś droższej od stacji CD-ROM. Na takiej stacji DVD-ROM można również odczytać dyski CD-ROM. Liczba zainstalowanych w komputerach stacji DVD rośnie, ale na początku 2000 roku jest ciągle znacznie mniejsza niż stacji CD-ROM.
Twórcy publikacji multimedialnych, w tym publikacji hybrydowych, starają się więc dziś oddać swym czytelnikom formę przejściową - ten sam program zapisany na CD-ROM (zwykle dziś już na kilku dyskach, jeden przestał wystarczać) i na DVD traktowanym jako demonstracja możliwości nowego medium, zachęta do zakupu niezbędnego sprzętu. W ten właśnie sposób oferowana jest trzecia elektroniczna edycja Encyklopedii Powszechnej PWN.
Coraz bogatsza multimedialnie zawartość i coraz większa konkurencja na rynku wydawnictw multimedialnych wymuszają zainteresowanie się wydawców zarówno Internetem jak i DVD. Publikacje hybrydowe są połączeniem najlepszych z ich punktu widzenia cech Internetu i CD-ROM (a za kilkanaście lat Internetu i DVD).
Dla prawdziwie żądnych wiedzy czytelników jest to kierunek godny zainteresowania; już dziś na pudełkach internetowych encyklopedii warto szukać informacji o ich możliwościach internetowych i zapisie na DVD.
Źródło: Sandra Vogel, CD-Rom.com, Internet Today, styczeń 1997.
11 marca 2000
› Dziecięca biblioteka różnych kultur (21 listopada 2002)
› Polska Biblioteka Internetowa już w 2002 roku (19 listopada 2002)
› Krok w stronę stworzenia wirtualnej biblioteki (5 listopada 2002)
› Elektroniczny papier za dwa lata (9 lipca 2002)
› Biblia Gutenberga już niedługo w postaci cyfrowej (30 marca 2002)
› Opowieści Chaucera w Internecie (28 lutego 2002)
› Rynek odtwarzaczy elektronicznych książek (10 czerwca 2001)
› Elektroniczne wersje książek (27 marca 2001)
› Cyfrowa przyszłość książek (28 lutego 2001)
› Stephen King wstrzymał publikację swej powieści (30 listopada 2000)