Altamagusta| Demopol| Blogosfery
Nowości|Chronologicznie|Panorama|O Winter.pl
Winter.pl> Panorama> Publikacje elektroniczne
Wyszukiwanie
Polecane
Listy dyskusyjne i zmiana żarówki Wiek informacji Organizacje tracą wiedzę Pomiędzy własnym a cudzym

Wersja do wydruku :-)

Oto nowe medium

Wolność słowa w Internecie
Użytkownicy Internetu są bardzo przywiązani do swojej wolności wysyłania listów, uczestniczesnia w grupach dyskusyjnych, publikowania na stronach internetowych.

Na naszych oczach tworzy się nowe medium – publikacje elektroniczne. Jego powstanie i szybki rozwój stały się możliwe dzięki kilku wydarzeniom technicznym ostatnich lat.

Pierwszym z nich jest przeniesienie tworzenia, redakcji i publikacji książek i gazet na komputery, czyli powstanie Desktop Publishing. Dzięki temu teksty książek i artykułów istnieją w postaci plików komputerowych, co pozwala po niewielkich zabiegach wykorzystywać je w publikacjach elektronicznych.

Bez wątpienia istotne jest również rozpowszechnienie się komputerów jako narzędzia pracy i zabawy. Dziś w domach i biurach na świecie zainstalowane są dziesiątki milionów komputerów, a ich użytkownicy są potencjalnymi odbiorcami publikacji elektronicznych. Komputery są tu podstawowym sprzętem do odbioru publikacji elektronicznych, jak radioodbiorniki dla radia czy telewizory dla telewizji.

Istotne jest powstanie światowych sieci komputerowych o charakterze informacyjnym - nie tylko Internetu, ale także Compuserve czy America OnLine - i ich szerokiego udostępnienia. Sieci komputerowe stają się nośnikiem publikacji elektronicznych, odpowiednikiem zarazem fali radiowej dla radia i sieci kiosków dla prasy.

Wreszcie, obok Internetu dla publikacji elektronicznych witalnym jest rozpowszechnienie się urządzeń multimedialnych i narzędzi do tworzenia multimedialnych programów. Idealnym nośnikiem dla publikacji elektronicznych, obok sieci komputerowej, jest dysk CD-ROM. Dostępne są programy służące do tworzenia publikacji elektronicznych zarówno w sieciach komputerowych jak i na CD-ROM.

Publikacje elektroniczne umieszczane w sieciach komputerowych i na dyskach CD-ROM zasługują w pełni na miano nowego medium i miejsce obok już istniejących środków przekazu: prasy, telewizji, radia. Ich potencjalni odbiorcy dla strefy anglojęzycznej liczeni są w milionach, a nawet dla naszego języka – już w dziesiątkach tysięcy. Komputer, czyli odbiornik owego medium, jest sprzętem elektronicznym równie dostępnym i niewiele droższym od radia czy telewizora.

Publikacje elektroniczne pozwalają podać czytelnikowi równie dużo tekstu, tak samo aktualnego i równie często jak codzienna prasa; umieścić obok tekstu kolorową grafikę w postaci zdjęć, wykresów, szkiców równie atrakcyjnych jak w kolorowych magazynach; umieścić dźwięk i ruchomy obraz, podobnie jak telewizja. Pozwalają na dostęp do wszystkich informacji stale, a nie jak w radiu czy w telewizji - tylko w porze wiadomości; dostęp do informacji równie szybko jak w radiu czy w telewizji, nawet w godzinę po wydarzeniu. Informacje są przy tym uchwytne, można zapisać fragment z nich, podobnie jak zrobić wycinek z gazety. Pozwalają nie przejmować się limitem ilości informacji określanym przez czas antenowy radia czy programu telewizyjnego lub objętość gazety.

Charakteryzują się jeszcze dwoma cechami niespotykanymi w innych mediach. Są jednocześnie lokalne i globalne, bo informacja może wychodzić z bardzo małego obszaru - takiego jak osiedle Ursynów na południu Warszawy - i być dostępna na całej kuli ziemskiej; im bardziej lokalna jest informacja, tym jest cenniejsza, bo bardziej niepowtarzalna, trudniej dostępna gdzie indziej. Są jednocześnie aktualne i archiwalne; nic nie stoi na przeszkodzie zachowywaniu w sieci starych numerów gazet; trafiamy tu więc na połączenie kiosku z czytelnią.

Publikacje elektroniczne są więc unikalną kombinacją elementów obecnych w istniejących mediach, ale niemożliwych do zgromadzenia w jakiejkolwiek innej postaci. Jednocześnie mają one największą szansę przetrwania bez uszkodzeń przez wiele lat, nie tracąc nic ze swej dostępności. Oczywiście książki czy prasa nie rozpadną się tak szybko i będą długo dostępne, lepiej lub gorzej, w bibliotekach i czytelniach; ale dla nagrań radiowych czy telewizyjnych nie mamy takich archiwalnych instytucji dostępnych dla zwykłych ludzi. Dostępniejsze nawet bardziej niż biblioteki stają się sieci komputerowe i dyski CD-ROM, a jedyne, co im grozi, to nie ząb czasu, ale wyścig technologiczny, który może zastąpić formę zapisu na CD jakąś inną, nowocześniejszą, tak jak muzyczne CD zastąpiło płytę gramofonową.

Publikacje elektroniczne prasy dopiero zaczynają się pojawiać. Jednak należy sądzić, że do końca dwudziestego wieku powinny być medium równie znanym jak telewizja czy radio. Ten, kto rozpocznie prace nad ich tworzeniem pierwszy – wygra: będzie miał więcej wiedzy i doświadczenia, stworzy dzięki temu lepszy produkt, zdąży przyzwyczaić czytelników do swoich elektronicznych zbiorów informacji.

Jarosław Zieliński

15 sierpnia 1994


Publikacje elektroniczne

Dziecięca biblioteka różnych kultur (21 listopada 2002)

Polska Biblioteka Internetowa już w 2002 roku (19 listopada 2002)

Krok w stronę stworzenia wirtualnej biblioteki (5 listopada 2002)

Elektroniczny papier za dwa lata (9 lipca 2002)

Biblia Gutenberga już niedługo w postaci cyfrowej (30 marca 2002)

Opowieści Chaucera w Internecie (28 lutego 2002)

Rynek odtwarzaczy elektronicznych książek (10 czerwca 2001)

Elektroniczne wersje książek (27 marca 2001)

Cyfrowa przyszłość książek (28 lutego 2001)

Stephen King wstrzymał publikację swej powieści (30 listopada 2000)