Altamagusta| Demopol| Blogosfery
Nowości|Chronologicznie|Panorama|O Winter.pl
Winter.pl> Panorama> Internet i społeczeństwo
Wyszukiwanie
Polecane
Listy dyskusyjne i zmiana żarówki Wiek informacji Organizacje tracą wiedzę Pomiędzy własnym a cudzym

Wersja do wydruku :-)

Pornografia i cenzura

Szukają w Google i Yahoo
Blisko jedna trzecia angielskojęzycznych użytkowników Internetu na świecie wykorzystuje serwis Google do wyszukiwania informacji.

Istotnym problemem w Internecie jest rozpowszechnianie pornografii, a szerzej – w ogóle treści, które nie powinny być oglądane przez dzieci. Rodzi się tu konflikt między moralnością a zasadą wolnej wymiany informacji, stanowiącą jeden z filarów Internetu.

Pornografia oczywiście jest obecna w Internecie, jako że jest on cyfrowym odbiciem ludzkiej aktywności, do której należy nie tylko budowanie gmachów ale i ich wysadzanie, nie tylko zdjęcia kwiatków ale i nagich piersi. W Internecie, gdyby dokładnie poszukać, obecnie jest wszystko to, co ukazuje się w gazetach, książkach, ulotkach, w wysoko i niskonakładowych wydawnictwach różnego typu. Pornografia jest obecna w grupach dyskusyjnych Usenet, na stronach serwerów World-Wide Web, w bibliotekach plików; w tym najgorsza jej odmiana – pornografia dziecięca.

Udostępniania pornografii czy materiałów erotycznych - nikt nie wie, gdzie leży granica - trudno zakazać całkowicie, tak jak nie można wyrzucić z kiosków pism takich jak Playboy. Tradycyjny liberalny argument przeciw zakazom mówi: jeżeli ten materiał budzi twoje zgorszenie, nie oglądaj go. Nikt nie zmusza do kupowania pornograficznych pism czy oglądania scen erotycznych. Jesteśmy odpowiedzialni za swoje zachowanie.

Problem w tym, że dostęp do erotyki czy pornografii w Internecie jest prostszy niż w kiosku czy w wypożyczalni wideo, co nie jest dobre właszcza w przypadku niepełnoletnich użytkowników sieci. To ich należy chronić przed niepożądanymi treściami.

W Stanach Zjednoczonych próbuje się ograniczyć rozpowszechnianie niedozwolonych treści drogą legislacyjną, wprowadzania przez Kongres Stanów Zjednoczonych odpowiednich ustaw. Każda z takich incjatyw ma równie dużo przeciwników co zwolenników, właśnie ze względu na groźbę ograniczenia tak ulubionej przez Amerykanów wolności. Podobnie dzieje się w Polsce.

Innym sposobem są rozmaite incjatywy wprowadzania systemu ocen zawartości serwerów internetowych, na podobieństwo ocen filmów: "dozwolony od lat...", "tylko w asyście rodziców". Stosowanie systemu ocen miałoby być dobrowolne, a wysuwające go organizacje mają się ograniczać do opracowania ogólnych zasad, pewnej stosowanej skali i rozpowszechnienia samego przedsięwzięcia.

W lipcu 1995 roku rozwiązanie takie zaproponowało World-Wide Web Consortium i jej szeroko znani członkowie: AT&T, Digital Equipment Corporation, IBM, Microsoft, Sun. Pole zawierające ocenę zostałoby włączone do protokołu HTTP, a użytkownicy przeglądarek czy dostawcy usług podłączania do Internetu mogłiby ustalić poziom dopuszczalnego materiału. Cenzurze nie byłaby poddawana poczta elektroniczna.

Podobne rozwiązanie proponuje inna internetowa organizacja – IHPEG (Information Highway Parental Empowerment Group, co w luźnym tłumaczeniu oznacza grupę wsparcia rodziców na autostradzie informacyjnej). Jej członkami są Microsoft, Netscape i Progressive Networks.

Jedna z najdalej idących propozycji opiera się na analogii do telewizji, gdzie wprowadzany jest do dekoderów telewizji kablowej specjalny układ scalony blokujący fizycznie dostęp do pewnego typu informacji; w komputera podłączonych do Internetu można by wprowadzić podobne rozwiązanie.

Powszechne systemy oceny czy cenzorskie układy scalone to sprawa niezbyt prosta w realizacji, zwłaszcza przy masowej i zdecentralizowanej naturze sieci. Prostszym i gotowym od zaraz rozwiązaniem są programy blokujące dostęp do pewnego rodzaju informacji. Jednym z najbardziej znanych jest SurtWatch, produkt kalifornijskiej firmy SurfWatch Software. SurfWatch nie pozwala na dostęp do ponad tysiąca serwerów internetowych, które twórcy programu uznali za pornograficzne. Potrafi też zablokować dostęp do serwerów, których nazwy zawierają słowa związane z pornografią.

Jarosław Zieliński

7 maja 1997


Internet i społeczeństwo

Chronić dzieci korzystające z Internetu (18 lutego 2005)

Atrakcyjność wirtualnych pogawędek (15 czerwca 2003)

Kongres USA o dziecięcej pornografii (13 marca 2003)

Uzależnienie od IRC (29 stycznia 2003)

Nastoletnie dziewczynki podatne na cyberschizofrenię (17 grudnia 2002)

Zagrożenie wykluczeniem informacyjnym poza światowy obieg (12 października 2002)

Internet pomocny w podejmowaniu ważnych decyzji (20 maja 2002)

Łodzcy uczniowie uzależnieni od Internetu (26 marca 2002)

Internet wyzwaniem dla Kościoła (28 stycznia 2002)

Owocne kontakty towarzyskie w Internecie (26 października 2001)