Wolność słowa w Internecie
Użytkownicy Internetu są bardzo przywiązani do swojej wolności wysyłania listów, uczestniczesnia w grupach dyskusyjnych, publikowania na stronach internetowych.
Rząd kubański pod koniec marca 2003 wtrącił do więzienia dziesięciu niezależnych dziennikarzy. Większość z nich publikowała swe artykuły na stronach internetowych. Skonfiskowany został ich sprzęt komputerowy, książki i dokumenty. Grożą im surowe kary, do kilkunastu lat więzienia.
Dziennikarze są oskarżani o współpracę z amerykańskim rządem. Kubańskie władze podejrzewają Stany Zjednoczone o wspieranie opozycyjnych dziennikarzy - dostarczanie im sprzętu komputerowego, radioodbiorników i faksów, a także przeprowadzanie szkoleń w sztuce dziennikarskiej.
Upowszechnienie Internetu stanowi istotne wsparcie dla niezależnego dziennikarstwa na Kubie. Dziennikarze wysyłają swe artykuły wydawcom przez faks lub dyktują je przez telefon. Dzięki nim świat zyskuje alternatywne spojrzenie na Kubę pod rządami komunistycznymi, odmienne od tego, które jest prezentowane w oficjalnej, kontrolowanej przez władze kubańskie prasie.
Na samej Kubie niewiele osób ma dostęp do Internetu.
Źródło: Julia Scheeres, Online Journalists Jailed in Cuba, Wired, 20 marca 2003.
20 marca 2003
› Informacja może być niebezpieczna (31 marca 2008)
› Niechciane przez posłów listy elektroniczne (12 października 2004)
› Spojrzenie na Kubę przez Internet (20 marca 2003)
› Mniej Internetu przed wojną z Irakiem (13 marca 2003)
› Brytyjczycy niechętnie na strony rządowe (3 stycznia 2003)
› Propaganda terrorystów w Internecie (13 grudnia 2002)
› Strony rządowe w Web Inn (12 grudnia 2002)
› Wykorzystać Internet nie rezygnując z cenzury (4 grudnia 2002)
› Saddam Husajn nie odbiera poczty... (18 listopada 2002)
› Kiedy e-Brytania? (14 listopada 2002)