Poczta elektroniczna lepsza od telefonu
Większość biznesmenów ceni sobie pocztę elektroniczną bardziej niż telefon jako narzędzie do porozumiewania się w sprawach zawodowych.
Branża telekomunikacyjna znalazła się w głębokim kryzysie. Długi, bankructwa, spadające kursy akcje, zwalnianie pracowników... czy może to zagrozić Internetowi?
Przed firmami telekomunikacyjnymi w podobnej sytuacji znalazły się firmy internetowe, znane jako "dotcomy". Podobnie jak one zbyt wiele oczekiwały od Internetu, liczyły na jego szybszy rozwój, niż było to w rzeczywistości. Firmy telekomunikacyjne zaczęły budować sieci mogące obsłużyć ruch w Internecie... wielokrotnie większy niż rzeczywisty.
Pomiędzy 1998 a 2001 rokiem liczba kabli światłowodowych zwiększyła się pięciokrotnie. Jednocześnie postęp technologiczny pozwolił na zwiększenie możliwości transmisji sygnałów przez pojedynczą wiązkę światłowodu; łącznie możliwości transmisyjne wzrosty pięćset razy. Tymczasem popyt w tym samym czasie zwiększył się jedynie czterokrotnie.
Drugim powodem było wolniejsze niż zakładano rozpowszechnienie się nowych technologii, w tym tych związanych z Internetem. Co prawda odbywa się ono szybciej niż w innych mediach, ale mimo to użytkownicy Internetu nie aż tak bardzo często sięgają bo zaawansowane rozwiązania, takie jak transmisje multimedialne czy trafiają w jedno miejsce, do portalu internetowego. Internet okazał się dużo bardziej zdecentralizowany i nieprzewidywalny niż się to wydawało analitykom.
Najbliższe lata będą dla tych firm trudne, ocenia się, że dopiero w 2004 mogą liczyć na wzrost sprzedaży. Zapewne w międzyczasie wiele firm czeka wykupienie przez te w nieco zdrowszej kondycji finansowej... a każde połączenie to okres krótszego i dłuższego chaosu, w którym najbardziej stratni są klienci.
Praktyka pokazuje też, że firmy telekomunikacyjne nie potrafią przewidzieć, gdzie mogą pojawić się źródła ich dochodów. Sukces SMS-ów jest zupełnie niespodziewany, podobnie jak wcześniej całej telefonii komórkowej. Dziś firmy telekomunikacyjne liczą na to, że w telefonii bezprzewodowej będzie się przesyłać coraz więcej danych i silniej postępować będzie integracja z Internetem. A co się stanie, jeśli ich klienci przekonają się do technologii, o której jeszcze dziś nikt nie słyszał?
Na podstawie: Telekrach, Forum, 29 lipca 2002, za: The Economist, 18 lipca 2002.
18 lipca 2002
› Cały ruch w sieci jest przyjazny (14 kwietnia 2006)
› Google w twoim kalendarzu (14 kwietnia 2006)
› Południowokoreańskie plany szerokopasmowe (9 listopada 2002)
› Kursy MIT dostępne w Internecie (24 września 2002)
› Krach internetowego marzenia? (18 lipca 2002)
› Dla strony ważna osobista rekomendacja (10 maja 2002)
› Ile jest domen internetowych na świecie? (1 maja 2002)
› Dostęp do poczty z każdego miejsca na świecie (17 kwietnia 2002)
› Najlepsze światowe usługi wyszukiwawcze (29 marca 2002)
› Bezpośrednia nawigacja wygrywa z wyszukiwarkami (14 lutego 2002)