Szukają w Google i Yahoo
Blisko jedna trzecia angielskojęzycznych użytkowników Internetu na świecie wykorzystuje serwis Google do wyszukiwania informacji.
Idea jest prosta: to nie użytkownik Internetu mam żądać informacji (co określane jest jako pull), odwiedzając serwery i ściągając strony, ale jego oprogramowanie ma je automatyczne odnajdować i pobierać, tak że bez specjalnego wysiłku otrzymuje na ekranie komputera interesujące informacje.
Oszczędzony zostaje czas tracony na wędrowanie po sieci i sprawdzanie, co nowego oferują serwisy internetowe. Informacje są "pchane" (push) z Internetu do komputera użytkownika. Wędrówka po Internecie zamienia się w coś podobnego do siedzenia przed telewizorem.
Technologia push narodziła się już wcześniej, ale dopiero w 1997 roku zaczyna mieć istotne znaczenie w Internecie. Pojawia się sporo rozwiązań różniących się od siebie i zdobywają one sporo zwolenników. jednak prawdziwy przełom przyniosło zaangażowanie się Netscape i Microsoft, które zaowocowało w połowie 1997 roku wprowadzeniem rozwiązań push w ich przeglądarkach. Formalnością jest chyba stwierdzenie, że te rozwiązania oczywiście nie są zgodne ze sobą.
Po co właściwie jest potrzebna technologia push? W sieci pojawia się coraz więcej informacji, a jej coraz liczniejsi użytkownicy nie mają ani czasu ani wyrafinowanych umiejętności potrzebnych do zapoznania się z właściwą porcją informacji wśród oceanu internetowego szumu. Pewnym wyjściem jest dla nich znalezienie narzędzia, które pozwoli im taką porcję otrzymać. Coś jak prenumerata gazety pod same drzwi albo sieć telewizji kablowej z pilotem.
Najpierw stosowano w tym celu przeglądarki off-line (off-line browsers), takie jak Freeloader; później przychodzi czas na prawdziwe rozwiązania push, jak PointCast Network. Oprogramowanie PointCast otrzymuje informacje od wydawców – gazet, telewizji, agencji prasowych, serwisów internetowych. Tworzy z nich kanały informacyjne i przez swój serwer umieszczony w kalifornijskiej siedzibie firmy wysyła do użytkowników. A raczej jest gotowy do wysłania – bo to od użytkownika zależy, jakie kanały i ich działy chce otrzymywać i jak często.
Inne rozwiązania push są dość podobne. Prawie wszyscy producenci dają za darmo program typu klient, a starają się zarabiać na zamieszczanych w kanałach ogłoszeniach, serwerach czy narzędziach do przygotowywania zawartości kanałów. Jest to praktycznie tak sam model finansowy jak ten, na którym opiera się World Wide Web.
Technologia dostarczania informacji z Internetu dopiero się rozwija, rozwiązania push są bardzo różne i czasem jeszcze nieporadne. Można sądzić, ze pewien porządek zaprowadzi propozycja formatu CDF z Microsoft i sojusz wydawców i producentów zawiązany wokół niej. Sojusz ten skierowany jest przede wszystkim przeciw firmie Netscape i jej rozwiązaniu Netcaster. Netscape jest tu wyraźnie osamotniony, zwłaszcza, że Microsoft wystąpił ze specyfikacją CDF do World Wide Web Consortium i zamierza uczynić z tego formatu internetowy standard dostarczania wiadomości.
Oprogramowanie dostarczania informacji z Internetu mocno zmienia to, co dzieje się na ekranie ich użytkownika. Największe rozwiązania – firm Microsoft, Netscape i PointCast – dosłownie walczą o ekrany użytkowników komputerów, o to, jak będzie wyglądać pulpit systemu operacyjnego, co pojawi się w wygaszaczu ekranu.
Jednym z najważniejszych pytań, jakie można zadać sobie patrząc na gwałtowny rozwój tej technologii jest: Czy będzie co pokazywać? Jaka będzie zawartość kanałów informacyjnych? Jest to szczególnie istotne dla polskich użytkowników Internetu, którzy nawet w klasycznej World Wide Web nie znajdą dziś jeszcze zbyt wiele informacji. Czy więc korzystając z kanałów informacyjnych nie będą przypadkiem skazani na wieści z Los Angeles i pogodę z Chicago?
Kanały informacyjne mają też interesujące zastosowania w sieciach intranetowych - w sieciach korporacji, dużych firm, gdzie do Internetu podłączone są setki czy tysiące użytkowników, a rozwiązania internetowe są wykorzystywane do budowania wewnętrznych sieci informacyjnych.
Niemal każdy producent programów do dostarczania informacji ma dla korporacji specjalne rozwiązania: odmiany klienta, serwery kanałów informacyjnych, serwery proxy, narzędzia do tworzenia kanałów i narzędzia administracyjne. Wydaje się, że producenci właśnie tu widzą możliwość głównych zysków, swoją ofertę dla Internetu traktując jako szeroką i w końcu niezbyt przecież kosztowną kampanię promocyjną.
Korporacje mogą dzięki temu oprogramowaniu tworzyć własne, wewnętrzne kanały informacyjne, dodając je do tych przychodzących z Internetu. Można też utworzyć specjalne kanały dla sieci ekstranet – sieci obejmujących nie tylko samą firmę, ale także ważnych klientów i partnerów handlowych.
Telewizja i radio jako środki przekazu mają swoje ograniczenia - liczba częstotliwości, na jakich mogą nadawać jest niezbyt wielka, ich pogram może trwać najwyżej 24 godziny na dobę. Wymaga to pewnych państwowych regulacji, przyznawania częstotliwości przez takie organizacje jak polska Krajowa Radia Radiofonii i Telewizji. Telewizja kablowa i anteny satelitarne, choć dają większy wybór, też nie oferują nieskończonej liczby kanałów, a wymagają jeszcze dodatkowego sprzętu i opłat.
Prasa - gazety i czasopisma - też jest ograniczona, choć w inny sposób. Liczbę tytułów prasowych ogranicza ich zasięg - czy jest to prasa ogólnokrajowa, lokalna czy docierająca z zagranicy - a także zwykła ilość miejsca, jaką każdy kioskarz przeznacza na prasę.
Internet nie ma takich technicznych ograniczeń. Każdy może stać się w nim wydawcą, niewielikim kosztem, w stosunkowo krótkim czasie. Ta największa siła Internetu staje się zarazem jego największą słabością, gdy spojrzy się na to od strony użytkownika sieci, chcącego dowiedzieć się czegoś konkretnego w czasie nie dłuższym niż zajmuje mu lektura porannej gazety czy rzut oka na telewizyjne wiadomości.
Sieć potrzebuje więc uporządkowania, takiego uporządkowania jak podział na programy w telewizji czy w radiu albo na rodzaje gazet. Myślenie w kategoriach rodzaju informacji i grupy odbiorców pozwala stworzyć internetowy serwis lepiej odpowiadającu czytelnikowi, a technologia dostarczania informacji i kanały informacyjne pozwalają przekazać mu to w wygodny dla niego sposób.
6 czerwca 1997
› BackWeb Infocenter (31 października 1998)
› Agenci w Internecie (27 października 1997)
› Kanały w Internet Explorer (12 sierpnia 1997)
› Programy technologii push (6 czerwca 1997)
› PointCast Connections (3 czerwca 1997)
› Technologia push we Fruit of the Loom (21 maja 1997)
› Kanały informacyjne mają przyszłość! (21 maja 1997)
› PointCast i ruch w sieci (11 kwietnia 1997)
› Format CDF i kanały informacyjne (17 marca 1997)
› Gazeta na przenośnym komputerze (3 marca 1997)