Altamagusta| Demopol| Blogosfery
Nowości|Chronologicznie|Panorama|O Winter.pl
Winter.pl> Panorama> Elektroniczna komunikacja
Wyszukiwanie
Polecane
Listy dyskusyjne i zmiana żarówki Wiek informacji Organizacje tracą wiedzę Pomiędzy własnym a cudzym

Wersja do wydruku :-)

Rozmowy na IRC

Uzależnienie od IRC
To właśnie koncentracja i własny wkład w rozwój sytuacji powodują, że naprawdę trudno oderwać się od IRC...

Jeśli wyjdzie się poza dobrze znane techniczne definicje Internetu, mówiące o komputerach, sieciach i protokołach, to zobaczyć można, że Internet daje się opisać także jako pewną przestrzeń. Przestrzeń obejmującą ludzi, urządzenia i informacje. Przestrzeń wytworzoną sztucznie przez ludzi i dla ludzi.

Internet jest przestrzenią, w której ludzie, korzystając z pewnych urządzeń, takich jak komputery i modemy, sięgają po informacje i komunikują się ze sobą.

Składają się nań różne części, takie jak poczta elektroniczna, grupy dyskusyjne, World Wide Web, IRC. Każda z nich jest nieco inna, daje użytkownikom Internetu różniące się od siebie, na inny sposób cenne możliwości korzystania ze zgromadzonych w Internecie informacji i porozumiewania się.

Gdyby skorzystać z analogii do zjawisk istniejących poza Internetem, to World Wide Web jest jakby wielką biblioteką i placem targowym zarazem, pełnym gazet, książek, obrazów i nagrań; poczta elektroniczna jest odpowiednikiem listów na papierze i faksów zarazem; grupy dyskusyjne odpowiadają klubom, panelom i słownym sporom najrozmaitszego rodzaju. Te analogie wiele tłumaczą, choć nie są wystarczające. Jednak są pewną wskazówką w tym, jak postępować w tych częściach Internetu, jak z nich korzystać dla dobra innych.

Najtrudniej znaleźć odpowiednik dla IRC (Internet Relay Chat). Prościej jest już z młodszym bratem tej części Internetu – komunikatorem internetowym ICQ, którą zwykle opisuje się jako internetowy pager.

IRC opisuje się jako internetowe pogawędki, czasem pojawia się znaczące określenie "internetowa partyline". IRC pozwala na spotkanie pewnej grupy ludzi w wydzielonym miejscu zwanym kanałem. Ludzie ci rozmawiają ze sobą: czytają wypowiedzi innych i dodają własne. Czasem też decydują się na prywatną pogawędkę, wymieniając wypowiedzi niewidoczne dla innych.

Korzystanie z IRC jest więc podobne do rozmowy telefonicznej, spotkania towarzyskiego czy randki. Podobne, ale też różniące się od nich. Z tych różnic wynika zachowanie jego użytkowników. Zalety i ograniczenia tego środka przekazu warunkują korzystanie z niego. Sztuką jest wykorzystanie zalet i uniknięcie pułapek ograniczeń; sztuką znać jedne i drugie.

Bezgłośna rozmowa

Prywatna część IRC przypomina rozmowę telefoniczną. Podobnie jak w niej dwie osoby muszą w tym samym czasie korzystać z tego samego urządzenia – komputera z programem IRC podłączonego do serwera internetowego. Wymieniają między sobą krótkie wiadomości, od jednego wyrazu do kilku zdań na raz.

Podobnie jak w przypadku telefonu nie muszą być w tym samy miejscu. Prywatna pogawędka na IRC może jednak trwać dłużej niż rozmowa telefoniczna, być przerywana innymi zajęciami. Z kolei inaczej niż w telefonie nie słyszymy tu głosu innej osoby, jego barwy i natężenia, a przez to trudno jest nam poznać emocje stojące za wypowiedzią. Pewną pomocą są tu emoticony, słusznie jednak uważane za protezę bardziej niż realny odpowiednik. Oznacza to ograniczenie przekazu do jego treści, bez otoczki emocjonalnej.

Informacje wymieniane podczas prywatnej konwersacji na IRC łatwiej – niż w przypadku rozmowy telefonicznej - jest zapisać i następnie korzystać z nich. Zapis takiej rozmowy jest plikiem tekstowym, który łatwo zapisać, wydrukować, wyjąć z niego adres czy czas spotkania.. Taka forma pozwala też na zastanowienie się, staranniejsze formułowanie wypowiedzi, lepsze powiązanie ich z wcześniejszymi, które ciągle ma przed sobą w okienku programu IRC. Prosty klient tekstowy, taki jak IrcII, miesza jednak w jednym oknie prywatne i publiczne wypowiedzi, utrudniając ich śledzenie, a także zwiększając niebezpieczeństwo wysłania czegoś prywatnego i intymnego na publiczny kanał.

Zarówno do publicznej jak i prywatnej konwersacji łatwo jest wtrącać cytaty z listów, tekstów piosenek czy artykułów ze stron World Wide Web. Odbywa się to prościej i szybciej niż w rozmowie telefonicznej, gdy taki cytat trzeba odczytać.

Podczas takiej konwersacji można przekazać więcej informacji niż podczas rozmowy telefonicznej czy spotkania w cztery oczy. Jednak szybkość ta i natłok informacji mogą być, podobnie jak w całym Internecie, niebezpieczne. Łatwo o nieporozumienie, łatwiej jest się pokłócić i trudniej pogodzić.

Podobnie jak rozmowa telefoniczna, prywatna konwersacja na IRC nadaje się dobrze do flirtu, może trochę gorzej, bo przez telefon lepiej się pociągającym głosem mówi słodkie i puste rzeczy, których co prawda nie zapamiętamy, ale pozostawią miłe wrażenie.

Hałaśliwe spotkanie

Publiczny kanał IRC przypomina spotkanie towarzyskie, czy to w knajpce czy w prywatnym mieszkaniu. Odpowiednikiem tego ostatniego – prywatnego przyjęcia – wydaje się być kanał tylko na zaproszenie; jest takich kanałów trochę w polskim IRC.

W publicznej konwersacji bierze jednocześnie udział wiele osób. Rozpada się ona na wiele wątków, które jednak nie są technicznie w żaden sposób wyróżnione, jak to się dzieje w grupach dyskusyjnych.

Użytkownicy kanału kierują swe wypowiedzi do konkretnej osoby wtedy, gdy poprzedzają je jej nickiem – jest to odpowiednik zwrócenia się twarzą do konkretnej osoby, nawiązanie kontaktu wzrokowego podczas spotkania towarzyskiego. Jednak ich wypowiedzi widzą i mogą się do nich odnieść wszyscy użytkownicy kanału. Z kolei ten, do którego przede wszystkim została skierowana wypowiedź nie musi na nią odpowiedzieć.

Nie widać tu twarzy ani ciała, nie słychać głosu, więc konwersacja jest ograniczona do samych słów. Użytkownicy IRC próbują ratować się emoticonami i wyrazami dźwiękonaśladowczymi.

Jarosław Zieliński

18 stycznia 2003


Elektroniczna komunikacja

Komunikatory Europejczyków (18 kwietnia 2006)

Informacja i postęp (18 kwietnia 2006)

Blogi a konsumenci (16 lipca 2004)

Zagrożona prywatna poczta...? (4 grudnia 2003)

Więcej elektronicznie ale i więcej na papierze (18 listopada 2003)

Listy bez kontroli (23 sierpnia 2003)

Błędy językowe i ich poprawianie (22 lipca 2003)

Poczta elektroniczna lepsza od telefonu (5 maja 2003)

Do bloga ze szczytów gór (28 kwietnia 2003)

Rozmowy na IRC (18 stycznia 2003)