Altamagusta| Demopol| Blogosfery
Nowości|Chronologicznie|Panorama|O Winter.pl
Winter.pl> Panorama> Prawo a Internet
Wyszukiwanie
Polecane
Listy dyskusyjne i zmiana żarówki Wiek informacji Organizacje tracą wiedzę Pomiędzy własnym a cudzym

Wersja do wydruku :-)

Ukrócić piractwo u podstaw!

Wolność słowa w Internecie
Użytkownicy Internetu są bardzo przywiązani do swojej wolności wysyłania listów, uczestniczesnia w grupach dyskusyjnych, publikowania na stronach internetowych.

Amerykańskie stowarzyszenie RIAA (Recording Industry Association of America) zamierza ostatecznie zlikwidować proceder kopiowanie nielegalnej muzyki i filmów. Sposobem na walkę z piratami ma być kampania uświadamiająca oraz współpraca z firmami.

RIAA już niejednokrotnie próbowało uniemożliwić internatom nielegalne kopiowanie i udostępnianie muzyki. Podstawową metodą były proces sądowe wytaczane serwisom bezpośredniej wymiany plików. Sposób ten się niestety nie sprawdził - na miejscu jednego zlikwidowane serwisu P2P pojawiały się trzy nowe.

Kolejnym pomysłem było wprowadzenie do sieci P2P podróbek piosenek, które miały skutecznie obrzydzić życie piratom. To też nie zadziałało - szybko pojawiły się sposoby radzenia sobie z takimi plikami. Trzecim, ponoć najbardziej skutecznym rozwiązaniem miały być indywidualne pozwy sądowe przeciw użytkownikom, którzy kopiują lub udostępniają szczególnie dużo plików. Sprawę nagłośniono pół roku temu - jak dotąd żaden proces się nie odbył.

Wydaje się jednak, że tym razem RIAA znalazło naprawdę skuteczny sposób na walkę z większością piratów. Z danych przedstawionych przez stowarzyszenie wynika, że zdecydowana większość najaktywniejszych piratów kopiuje pliki w pracy, korzystając z firmowego sprzętu. Dlatego też przedstawiciele RIAA rozpoczęli uświadamianie szefów firm, czym może skończyć się przymykanie oka na niezgodne z prawem poczynania pracowników. Kilka miesięcy temu odbył się nawet proces pokazowy - niewielka amerykańska firma, której pracownicy kopiowali nielegalne pliki, zmuszona została do wypłacenia RIAA miliona dolarów odszkodowania.

Przedstawiciele kilku amerykańskich koncernów już poinformowali o wdrożeniu specjalnych filtrów, które uniemożliwiają pracownikom korzystanie z serwisów P2P. Analitycy spodziewają się, że w ich ślady rychło pójdą kolejne przedsiębiorstwa - w końcu koszt takiego oprogramowania jest niczym w porównaniu z groźbą zapłacenie grzywny w wysokości miliona dolarów. Apel o zastosowania takiego rozwiązania RIAA rozesłało do tysiąca największych amerykańskich firm.

Źródło: Daniel Cieślak, Kolejna krucjata RIAA?, Internet Standard, 16 listopada 2002.



Zwrócenie się do firm oferujących swym pracownikom dostęp do Internetu jest dobrą koncepcją; pytanie tylko jak owe firmy zamierzają sobie poradzić z użytkownikami serwisów P2P. Wspomniane filtry prawdopodobnie zablokują większość serwisów, ale czy nie pojawią się nowe, kryjące się za zwykłym ruchem w sieci?

Czy więc firmy zaczną kontrolować komputery pracowników, wyszukując wszystkie pliki dźwiękowe i wideo? Wyciągać konsekwencje dyscyplinarne? Choć korzystanie z P2P w takim miejscu spadnie zapewne do zera, to na ile ucierpi atmosfera w pracy, już i tak nie najlepsza dzięki zwolnieniom, reorganizacjom, zablokowaniu podwyżek i rezygnowaniu z wielu przywilejów?

Jarosław Zieliński

16 listopada 2002


Prawo a Internet

Od sex shopu do strony z pornografią (19 lutego 2005)

Jak być przekonujacą nastolatką... (5 czerwca 2003)

Blog na sali sądowej (14 stycznia 2003)

Niepełnoletni bez internetowych randek (2 stycznia 2003)

By lepiej walczyć z dziecięcą pornografią (9 grudnia 2002)

Śruby i wiertła z internetowych aukcji (27 listopada 2002)

Ukrócić piractwo u podstaw! (16 listopada 2002)

Czy winne są pirackie MP3? (4 listopada 2002)

Monitoring artykułów a prawo autorskie (24 maja 2002)

Przez Internet do córki (14 maja 2002)