Altamagusta| Demopol| Blogosfery
Nowości|Chronologicznie|Panorama|O Winter.pl
Winter.pl> Panorama> Rząd wobec Internetu
Wyszukiwanie
Polecane
Listy dyskusyjne i zmiana żarówki Wiek informacji Organizacje tracą wiedzę Pomiędzy własnym a cudzym

Wersja do wydruku :-)

Wykorzystać Internet nie rezygnując z cenzury

Szukają w Google i Yahoo
Blisko jedna trzecia angielskojęzycznych użytkowników Internetu na świecie wykorzystuje serwis Google do wyszukiwania informacji.

Z najnowszego raportu Centrum Berkmana działającego przy Uniwersytecie Harvarda wynika, że chińskie władze blokują swoim obywatelom dostęp już do blisko 10 proccent ogółu stron internetowych.

Wśród filtrowanych witryn znalazły się między innymi strony erotyczne, jednak raport wykazuje, że tylko 13,4 procent spośród najbardziej znanych stron tego typu jest blokowanych. W przypadku stron pojawiających się w czołówce wyszukiwarek internetowych po wpisaniu haseł "Tybet", "Tajwan" czy "równość", wskaźnik ten rośnie do... stu procent.

Blokowane są między innymi strony dysydentów oraz organizacji zajmujących się ochroną praw człowieka (Amnesty International, Human Rights Watch, Falun Gong i Falun Dafa), serwisy informacyjne (BBC News Online), - strony organizacji zajmujących się ochroną zdrowia (Aids Healthcare Foundation, Internet Mental Health), - strony tajwańskie i tybetańskie, a także strony ruchów religijnych (Catholic Civil Rights League).

Autorzy badania twierdzą, że chińskie władze stosują coraz bardziej wyrafinowane metody blokowania dostępu do wybranych stron - obecnie w równoczesnym użyciu są przynamniej cztery metody filtrowania.

Chiny chcą uniemożliwić rozpowszechnianie pewnych materiałów, a równocześnie nie chcą rezygnować z korzyści, jakie sprawna sieć komputerowa może przynieść rozwijającej się gospodarce. Po próbach ograniczenia popularności Internetu zastosowano też inną taktykę: Internet może się rozwijać, ale Chińczycy powinni z niej korzystać raczej w kafejkach, niż w domu. Powód jest oczywisty - w skupiskach ludzkich oprócz technicznych metod monitoringu dochodzi jeszcze jedna - ludzie po prostu boją się inwigilacji ze strony swoich współobywateli.

Źródło: Chiny zaostrzają cenzurę Internetu, 4D.pl, 4 grudnia 2002.


Chiny chcą rozpaczliwie zrealizować swoją koncepcję rozwoju gospodarczego w oparciu o kapitalizm przy jednoczesnym powstrzymywaniu zmian politycznych. Sięgają po cały arsenał metod, od blokowania dostępu do serwisów internetowych, po donosy rodem z państw totalitarnych. Jednak może to tylko opóźnić edukację informacyjną młodych pokoleń, coraz częściej korzystających z komputerów, telefonów komórkowych i Internetu.

Na jak długo? Prawdopodobnie na wiele jeszcze lat, bo światowe mocarstwa nie chcą destabilizacji politycznej w Chinach, a nie widać jakichkolwiek dróg prowadzących ku rodzaju aksamitnej rewolucji, podobniej do tej, jaka skierowała ku demokracji państwa Europy Wschodniej.

Jarosław Zieliński

4 grudnia 2002


Rząd wobec Internetu

Informacja może być niebezpieczna (31 marca 2008)

Niechciane przez posłów listy elektroniczne (12 października 2004)

Spojrzenie na Kubę przez Internet (20 marca 2003)

Mniej Internetu przed wojną z Irakiem (13 marca 2003)

Brytyjczycy niechętnie na strony rządowe (3 stycznia 2003)

Propaganda terrorystów w Internecie (13 grudnia 2002)

Strony rządowe w Web Inn (12 grudnia 2002)

Wykorzystać Internet nie rezygnując z cenzury (4 grudnia 2002)

Saddam Husajn nie odbiera poczty... (18 listopada 2002)

Kiedy e-Brytania? (14 listopada 2002)