Altamagusta| Demopol| Blogosfery
Nowości|Chronologicznie|Panorama|O Winter.pl
Winter.pl> Panorama> Oprogramowanie internetowe
Wyszukiwanie
Polecane
Listy dyskusyjne i zmiana żarówki Wiek informacji Organizacje tracą wiedzę Pomiędzy własnym a cudzym

Wersja do wydruku :-)

Przeglądarki internetowe

Poczta elektroniczna lepsza od telefonu
Większość biznesmenów ceni sobie pocztę elektroniczną bardziej niż telefon jako narzędzie do porozumiewania się w sprawach zawodowych.

Przeglądarki są programami służącymi do poruszania się po zasobach Internetu. Ich głównym zadaniem jest ułatwienie dostępu do graficznego uniwersumInternetu – World-Wide Web, ale potrafią poradzić sobie też z innymi usługami informacyjnymi: FTP, Gopherem, pocztą elektroniczną. Powstanie przeglądarek jest odpowiedzią na potrzeby coraz większej liczby użytkowników Internetu, poszukujących łatwiejszego i zarazem posiadającego więcej możliwości dostępu do Internetu.

Istnieje bardzo wiele przeglądarek, dość podobnych do siebie. Jedne są tworzone przez firmy oferujące dostęp do Internetu przez modem, w ramach kompletów programów do korzystania z Internetu. Inne – jako uzupełnienia czy rozszerzenia edytorów tekstu – Word for Windows, Word Perfect. Dziś najbardziej popularną, a zarazem najlepszą technicznie przeglądarką jest Netscape Navigator. Jego najpoważniejszym konkurentem jest Internet Explorer firmy Microsoft. Inne znane przeglądarki to między innymi Hot Java firmy Sun, Internet Works firmy BookLink Technologies, Quarterdeck Mosaic firmy Quarterdeck, Enhanced Mosaic firmy Spyglass, NCSA Mosaic, Cello.

Gdy popatrzymy wokół, spytamy się naszych znajomych, jakich używają przeglądarek, usłyszymy pewnie najczęściej, że Netscape Navigator, rzadziej – że Internet Explorer. Ktoś może powie o tekstowej przeglądarce Lynx, ktoś wymieni HotJavę. Z drugiej strony możemy spotkać się w Internecie z kilkunastoma firmami oferującymi własne przeglądarki, w prasie informatycznej natrafić można na obszerne porównania przeglądarek i opisy nowych programów czy ich nowszych wersji. Dlaczego więc, gdy mamy tak wiele możliwości wyboru, wybieramy tak naprawdę jeden z trzech, może czterech programów? Odpowiedź leży po części w historii tej dziedziny oprogramowania, a po części w strategii największych graczy na tym rynku – Netscape i Microsoft.

Historia i teraźniejszość

Zaraz po tym, jak Tim Berners-Lee stworzył World-Wide Web, zaczęły się pojawiać programy pozwalające na korzystanie z niej. Sieć była wtedy obecna prawie wyłącznie w środowiskach akademickich i naukowych, a najwyżej jeszcze w paru rządowych amerykańskich instytucjach. Programy tworzyli więc studenci, poświęcając na nie ułamek swego wolnego czasu. Wyglądały więc tak jak dom, który cieśla buduje popołudniami: co dzień dodana jedna deska, po miesiącu dach, a o zamku w drzwiach jakoś nikt nie pamięta jeszcze.

Jakoś się tak w tych pionierskich czasach złożyło, że jeden program okazał się lepszy od innych i zaczął zdobywać serca i ekrany użytkowników sieci. Był nim Mosaic, stworzony przez Marca Andreeseena w akademickim centrum naukowym NCSA, znany do dziś jako NCSA Mosaic. Program ten pojawił się we wrześniu 1993 roku. Nie rozwijał się zbyt szybko, ale dzięki swym możliwościom, łatwości użycia i sporej liczbie platform zdobył większość rynku przeglądarek. Wtedy oczywiście nie był to jeszcze rynek z prawdziwego zdarzenia, programy były dostępne za darmo, a korporacje informatyczne jeszcze nie odkryły, że w Internecie też można znaleźć złoto.

Zespół tworzący NCSA Mosaic z czasem pozdzielił się – większość przeszła do nowo powstałej firmy Mosaic Communications, dziś znanej jako Netscape Communications. Tam Andreeseen zbudował jeszcze raz od podstaw przeglądarkę, która dziś zajmuje pierwsze miejsce – Netscape Navigator. Centrum NCSA zaczęło licencjonować kod swojej przeglądarki, doprowadzając do powstania serii jej klonów: Air Mosaic, Spyglass Mosaic i... Microsoft Internet Explorer. Programy te korzystały ze sławy i chwały swego wielkiego poprzednika, ale też przez trzymanie się go kurczowo tak naprawdę niewiele się różniły od niego i między sobą. Navigator szybko stał się bardziej atrakcyjny: inny, bardziej efektywny i... pozwalający widzieć bardziej kolorowy świat.

Navigator pozwałał bowiem i pozwala do dziś na odczytywanie stron internetowych wychodzących poza standard języka HTML. Rozpoznaje on rozszerzenia HTML, stworzone przez firmę Netscape oraz większość z tych, które stworzył jej konkurent - firma Microsoft. Wprowadzenie rozszerzeń było krokiem równie genialnym (a zarazem diablelskim) co wymyślenie samej przeglądarki: Netscape sam sobie wyznaczał kres własnych możliwości, pozostawiając pozostałych daleko w tyle. Czy używalibyśmy dziś przeglądarki, która nie rozpoznaje formularzy, tabel, a czasem ma kłopoty z grafiką?

Nadszedł wreszcie czas, gdy blask złota ukrytego w Internecie dotarł też do gabinetów korporacji komputerowych. Zaczęto pośpiesznie przygotowywać strategie komputerowe. Sprowadzały się one z początku do tego, że z edytorów tekstu będzie można wyeksportować jakiś tam plik HTML, z programów graficznych – GIF, a co odważniejsze firmy sporządzą sobie własne przeglądarki. I tak Delrina a później Symantec ma program o nazwie Cyberjack, Oracle – PowerBrowser, Quarterdeck – Quarterdeck Mosaic. Nawet wydawnictwa i serwisy informacyjne tworzyły sobie własne programy – choćby Ventana Press i Ventana Mosaic czy Video On Line z Video On Line Browser. Wszystkie te programy ciągle gdzies tam ktoś używa, przygotowywane są nowe wersje, część z nich dostępna jest w Internecie. Jeśli ktoś nie wierzy, jak dużo różnorodnego oprogramowania jest używane do przeglądania World-Wide Web, niech przejrzy porządnie zrobione statystyki dużego serwera: aż roi się tam od nazw, wersji i platform, tak, że ich uporządkowanie jest cięzkim orzechem dla webmastera.

Sytuację komplikuje jeszcze rozwój narzędzi programistycznych i stworzenie gotowych bibliotek pozwalających napisać własną przeglądarkę, na przykład Visual Components, czy Internet Control Pack z Microsoftu. To już tak, jakby każdy zaczął budować sobie własny telewizor, by tylko jak najlepiej odbierać wiadomości.

Ale mimo tak szerokiej mniej lub bardziej profesjonalnej konkurencji Netscape utrzymał się na pierwszym miejscu, obejmując w swoim czasie nawet 80 procent rynku, co oznacza dziesiątki milionów ludzi go używających. Pierwszym poważnym zagrożeniem dla niego mógł być jezyk Java, bo wtedy Netscape zostałby pobity własną bronią: nie potrafiłby pokazywać niektórych stron internetowych: tych stron, na których znajdują się programy Javy. Ale Netscape zawiązał z Sunem sojusz i Java tak naprawdę trafiła do Internetu po tym, jak znalazła się w przeglądarce Netscape, a nie dzięki dość nieporadnej HotJavie.

Drugie i ciągle obecne zagrożenie dla panowania Netscape Navigator to Microsoft Internet Explorer. Wersja 3.0 tego programu dorównuje już w możliwościach Netscape. Explorer pnie się w statystykach używanych przeglądarek pod górę, odbierając Netscape grunt pod nogami.

W Polsce trzeba brać pod uwagę nie tylko tendencje światowe i lokalne przyzwyczajenia użytkowników, ale i czynnik językowy. Microsoft stworzył Internet 2.0 PL i pracuje już nad polską wersją 3.0; zarówno ta, jak i kolejne wersje będą dostępne na naszym rynku, szkoda tylko, że ze sporym opóźnieniem w stosunku do oryginału. Netscape ma kilka wersji jezykowych, ale nie ma wśród nich polskiej. Netscape jest na razie niemal absolutnym panem sytuacji, z jeszcze większym udziałem w rynku niż na świecie. Polscy administratorzy sieci i sporo użytkowników mają demonstracyjnie leceważący stosunek do produktów Microsoftu w każdej postaci, ale oczywiście oprócz nich są jeszcze setki użytkowników pracujących w domu i w pracy, używających Windows 3.1 i 95, którzy pewnie chętnie powitają polską przeglądarkę. Można więc sądzić, że dzięki przygotowaniu polskiej wersji językowej Microsoft w jeszcze większym stopniu zwiększy swój udział w rynku.

Niełatwy wybór

Obserwując rozwój tego rodzaju oprogramowania szybko można dojść do wniosku, że wybór jest ograniczony do dwóch pozycji: Netscape Navigator i Microsoft Internet Explorer, szczególnie, jeśli wybrać trzeba nie dla pojedynczego użytkownika, a dla całej firmy. Netscape Navigator działa na większej ilości platform, więc warto go instalować w miejscach, gdzie użytkownicy pracują jednocześnie na maszynach z systemem Unix, Windows i komputerach Macintosh. Tam, gdzie w grę wchodzi Windows 95, szczególnie jego polska edycja, warto wybrać Microsoft Internet Explorer 3.01PL.

Nie można zapewnić, że nie pojawi się nowa przeglądarka, która będzie dążyć do dominacji na rynku, ale jest to bardzo mało prawdopodobne. Trochę żartem można by powiedzieć, że największe szanse na to miałby Lotus Notes, który posiada solidną bazę ponad pięciu milionów użytkowników, a jego wersja 4.0 ma wbudowane funkcje przeglądarki internetowej. Notes mimo wszystko może być groźnym konkurentem na rynku iintranetów, wewnętrznych systemów informatycznych firm opierających się na standardach internetowych; na rynku, gdzie jeszcze wiele chce osiągnąć zarówno Netscape i Microsoft.

Czwarta fala

W roku 1997 pojawiły się wersje Netscape Navigator i Internet Explorer oznaczone jako 4.0. Netscape zaczął testowanie swojej przeglądarki w grudniu 1996, Microsoft – w kwietniu 1997, a pełne wersje planowane są na drugą połowę tego roku.

Nowe wersje przeglądarek coraz wyraźniej są odzwierciedleniem strategii ich producentów. Nescape Communicator to pakiet programów, które najlepiej współpracują z serwerami tej samej firmy. Pojawia się program od terminarzy internetowych Calendar iwspółpracujący z Calendar Server. Podobnie jest z klientem i serwerem Collabra Share. Jak zwykle najnowsze rozszerzenia HTML wyprzedzają standard i są dostępne tylko z użyciem Netscape. Internet Explorer 4.0 staje się nie tylko przeglądarką, ale i rozszerzeniem interfejsu Windows – zarządzania plikami i wyglądem puplitu w Windows 95 i Windows NT.

Jarosław Zieliński

7 września 1996


Oprogramowanie internetowe

Pięć najlepszych Open Source (19 lutego 2005)

XML w Microsoft Office 2003 (4 lipca 2003)

Prosty i elegancki FTP Surfer (21 czerwca 2003)

Nowa szybka przeglądarka z Irlandii (27 stycznia 2003)

W Internecie pod znakiem Microsoftu (6 stycznia 2003)

Najczęściej Internet Explorer (19 grudnia 2002)

Nie tak szybko nowe przeglądarki (19 listopada 2002)

Język programowania dla .Net (21 lipca 2000)

Już niedługo Windows Millennium (17 lipca 2000)

Nowa Opera 4.0 rozpoznaje WML (28 czerwca 2000)