Altamagusta| Demopol| Blogosfery
Nowości|Chronologicznie|Panorama|O Winter.pl
Winter.pl> Panorama> Wieści z Internetu
Wyszukiwanie
Polecane
Listy dyskusyjne i zmiana żarówki Wiek informacji Organizacje tracą wiedzę Pomiędzy własnym a cudzym

Wersja do wydruku :-)

Wieści z Internetu

Wolność słowa w Internecie
Użytkownicy Internetu są bardzo przywiązani do swojej wolności wysyłania listów, uczestniczesnia w grupach dyskusyjnych, publikowania na stronach internetowych.

Dziś już nie musimy szukać w Internecie informacji, martwić się, co się zmieniło od naszej ostatniej wizyty na szczególnie interesującym nas serwerze. Zadbają o to programy z nowych kategorii – przeglądarek off-line (off-line browsers) i dostarczania czy też rozpowszechniania wiadomości (broadcasting).

Idea pracy off-line jest prosta: łączymy się z Internetem dosłownie na chwilę, ściągamy pocztę, nowe fragmenty dyskusji, rozłączamy się i przeglądamy listy bez obawy, że nasz rachunek telefoniczny doprowadzi nas do białej gorączki. Odpowiadamy na listy, bierzemy udział w dyskusjach, łaczymy się znów i posyłamy to wszystko do sieci w kilka minut. Praca off-line jest jedną z niewielu dziedzin, w których Internet Explorer 3.0 jest lepszy od Netscape Navigator 3.0; Netscape nadrobi to zapewne w wersji 4.0.

Tryb off-line może być wkorzystany także w pracy z World-Wide Web, wszechświatową biblioteką, czytelnią i słupem ogłoszeniowym w jednym. Pomagają w tym specjalne programy. Wystarczy zaznaczyć w nich interesujące nas serwisy internetowe, określić jak często mają być sprawdzane i w jaki sposób, a program przy pierwszym połączeniu zbada ich zawartość, zmiany i nowości ściągnie na dysk lokalny, szybciej i dokładniej niż nawet najsprawniejszy internetowy guru.

Ale to tylko techniczne ułatwienie, oszczędzające czas i pieniądze, pozbawiające nas przy tym uroku romantycznej wędrówki po niezbadanych szlakach World-Wide Web, odkrywania ciekawych miejsc, przepływania jednym kliknięciem oceanów. To co naprawdę może zmienić oblicze Internetu to programy dostarczające wiadomości.

Dziś jest ich niewiele: Pointcast, AfterDark Online, Marimba i kilka mniej znanych. Nad własnymi rozwiązanami pracują Microsoft - Active Desktop i Netscape - Constellation; efekty ich prac będzie można ujrzeć jeszcze w 1997 roku. Idea krująca się za tymi rozwiązaniami jest prosta, ale wręcz rewolucyjna: to nie my mamy błądzić po sieci szukając informacji, ale sieć ma przyjść do nas, świetlić na ekranie komputera te informacje, które nas interesują, z możliwością zagłębiania się w szczegóły, z odnośnikami do miejsc w Internecie powiązanych z daną informacją.

Jest to idea łącząca w sobie najlepsze cechy istniejących już środków przekazu: gazety: opiera się na tekście, ograniczonym do krótkich informacji, podobnie jak w gazecie ważną rolę odgrywa tytuł i pierwsze linijki wiadomości; radia: prezentuje krótkie informacje, które można dodawać dosłownie co kilka minut, jest więc nawet bardziej aktualna niż radio; telewizji: pokazuje zdjęcia, wykresy, tekst, tabele z danymi, jak w telewizyjnych wiadomościach; podobnie jak w telewizji kablowej możemy szybko przełączać się pomiędzy wieloma kanałami; Internetu: mamy tu wybór, z jakich źródeł chcemy korzystać, donośniki prowadzą głębiej w sieć, podobnie jak bannery reklamowe; korzysta z Internetu jako środka przekazu, a programy do dostarczania wiadomości są po internetowemu dostępne w sieci, darmowe lub bardzo tanie.

Sama teoria wygląda wspaniale, ale jak z praktyką? Niestety, są to jeszcze czasy pionierskie. Kanałów informacyjnych dostępnych w taki sposób jest niezbyt wiele. Oprogramowanie do dostarczania wiadomości pracuje z reguły tylko pod Microsoft Windows 95. Mamy do dyspozycji kilka niezgodnych ze sobą systemów, z których każdy ma dobre i złe strony.

Najbardziej dotkliwa jest jednak niewielka liczba informacji i zupełny brak informacji spoza Stanów. Żródeł będzie pewnie w 1997 roku przybywać, ale czy także europejskich, polskich? Na razie mamy w Polsce niewiele serwisów informacyjnych z prawdziwego zdarzenia w starej dobrej World-Wide Web, co dopiero mówić o Pointcast czy Marimbie?

Programy dostarczania wiadomości i samo dostarczanie to jednak ciekawa dziedzina, warta zainteresowania, przyjrzenia się blizej. Dla redakcji może być to ciekawe źródło informacji, obok depesz Reutera, dla użytkowników Internetu – może coś zamiast porannej gazety?

Jarosław Zieliński

30 stycznia 1997


Wieści z Internetu

BackWeb Infocenter (31 października 1998)

Agenci w Internecie (27 października 1997)

Kanały w Internet Explorer (12 sierpnia 1997)

Programy technologii push (6 czerwca 1997)

PointCast Connections (3 czerwca 1997)

Technologia push we Fruit of the Loom (21 maja 1997)

Kanały informacyjne mają przyszłość! (21 maja 1997)

PointCast i ruch w sieci (11 kwietnia 1997)

Format CDF i kanały informacyjne (17 marca 1997)

Gazeta na przenośnym komputerze (3 marca 1997)