Uzależnienie od IRC
To właśnie koncentracja i własny wkład w rozwój sytuacji powodują, że naprawdę trudno oderwać się od IRC...
Możliwe, że w przyszłości ze względów bezpieczeństwa amerykański Kongres będzie obradował... w Internecie. Za pośrednictwem urządzeń elektronicznych rozproszeni kongresmani mieliby debatować, zgłaszać projekty i głosować. Propozycję zgłosili demokraci, jednak napotkała ona pozytywny odzew także ze strony republikanów. Jak na razie dyskusja nie obejmuje jeszcze konkretnych planów rozwiązań technologicznych, choć wszyscy są zgodni, że e-Kongres powinien być odizolowany od sieci publicznej.
Projekt przeniesienia obrad do cyberprzestrzeni jest bezpośrednią konsekwencją obaw przed atakiem terrorystycznym. Rozmiar panującej w USA paniki najlepiej może uświadomić projekt poprawki do konstytucji USA, zgłoszony przez senatora Briana Bairda. Poprawka ma umożliwić zaprzysiężenie tymczasowych zastępców w sytuacji, gdy więcej niż jedna czwarta członków Kongresu będzie niezdolna do wzięcia udziału w obradach.
W naszym kraju ryzyko ataku na parlamentarzystów jest wprawdzie znacznie mniejsze, niż w USA, może jednak warto rozważyć realizację podobnego planu i u nas. Pozostają jednak dwa pytania - po pierwsze: czy w Polsce możliwa jest sprawna informatyzacja instytucji państwowych? I wreszcie: ilu spośród posłów i senatorów sprawnie posługuje się komputerem?
Źródło: Kongres online?, 4D.pl, 25 października 2001.
25 października 2001
› Informacja może być niebezpieczna (31 marca 2008)
› Niechciane przez posłów listy elektroniczne (12 października 2004)
› Spojrzenie na Kubę przez Internet (20 marca 2003)
› Mniej Internetu przed wojną z Irakiem (13 marca 2003)
› Brytyjczycy niechętnie na strony rządowe (3 stycznia 2003)
› Propaganda terrorystów w Internecie (13 grudnia 2002)
› Strony rządowe w Web Inn (12 grudnia 2002)
› Wykorzystać Internet nie rezygnując z cenzury (4 grudnia 2002)
› Saddam Husajn nie odbiera poczty... (18 listopada 2002)
› Kiedy e-Brytania? (14 listopada 2002)