Szukają w Google i Yahoo
Blisko jedna trzecia angielskojęzycznych użytkowników Internetu na świecie wykorzystuje serwis Google do wyszukiwania informacji.
"Niedolą polskich list jest raczej brak parlamentaryzmu w dyskusjach. Ktoś powiedział: skończył się czas elit na Internecie, nastaje czas jelit.
Nie wiem czy to że Internet przestaje być elitarny jest wielkim złem. Po prostu tak jak telefon zaczyna być w rękach każdego. I dobrze. Ale znaczy to, że przeżył się już czas list publicznych, a zaczynają wchodzić w modę - prywatne. I takie w końcu zaczną powstawać, niczym kluby, w Internecie.
Długo broniłam się przed ta myślą, mając wiarę w elitarność Internetu, ale już przestaje, bo czas zmienia rzeczy szybciej niż sobie wyobrażałam" - stwierdziła Daniela Baszkiewicz-Scott w grupie pl.listserv.dziennikarz, w połowie 1997 roku.
Czy jest tak naprawdę? Istotnie, rosnąca masowość Internetu potęguje w nim negatywne zjawiska, takie jak niewłaściwe zachowania podczas dyskusji internetowych. Jednak Internet ciągle pozostaje elitarny: ma do niego dostęp mniej niż dziesięć procent polskiego społeczeństwa. Co więcej, pozostaje elitarny nie tylko w sferze liczb, ale i zachowań, postaw, działań.
Barbarzyńcy ciągle stoją za bramami... tylko kto dziś zdolny jest ocenić, kto jest barbarzyńcą, a kto nim nie jest?
5 czerwca 1997
› Nowy serwer news.tpi.pl (14 sierpnia 2000)
› Powstaje grupa pl.comp.xml (12 sierpnia 2000)
› Moje głosowania dla nowych grup dyskusyjnych (8 października 1998)
› Listy dyskusyjne i zmiana żarówki (2 września 1998)
› O internetowych dyskusjach (1 września 1998)
› Pytajnik i inne interesujące znaki (22 sierpnia 1998)
› Powstają pl.rec.acii-art i pl.rec.harcerstwo (19 sierpnia 1998)
› Klęska pl.misc.uroda (18 sierpnia 1998)
› Moje projekty grup dyskusyjnych (12 sierpnia 1998)
› Utworzona została grupa pl.biznes.wgpw (25 kwietnia 1998)