Najnowsze
Polecane
Nowości
Interesujące wypowiedzi, notatki i szkice...
List jest śmielszy
"W oczy bym tego bym nie powiedziała. Ale list zawsze jest śmielszy" – Marusia, odcinek „Rozstajne drogi” serialu "Czterej pancerni i pies".
Uzależnienie
"Uzależnienie to stała ucieczka z rzeczywistości do świata emocjonalnego dreszczu: do wirtualnej rzeczywistości, w której zapomina się o obowiązkach i odpowiedzialności. A w konsekwencji zapomina się o drugim człowieku i przede wszystkim o samym sobie”.
Źródło: Edwin Bendyk, Joanna Podgórska, Żyj na jawie, Polityka, 4 stycznia 2003.
Komunikacja
„...tylu otacza nas ludzi, że trudno, aby kobiety nie pokochały gadżetów do komunikacji. Dawne klipsy szmaragdowe zastąpiły słuchaweczki cyborga, a jak nie wiemy co zrobić z rękoma lub spojrzeniem, to zamiast robótki i szydełka międlimy laptopy” – Agata Passent.
Źródło: Agata Passent, Nowa skóra, Twój Styl, marzec 2005.
Zawsze coś nowego
"...to jest pytanie, które ma sto lat i równie stara jest na nie odpowiedź: Zawsze na horyzoncie będzie coś lepszego i szybszego, nieważne jak długo się będzie czekać".
Dennis Allen, redaktor naczelny pisma Byte, Buy Now or Wait?, Byte, lipiec 1994.
Zapachy w Internecie
„Działający w Internecie hackerzy nie muszą obawiać się pozostawienia śladów zapachowych” – pisze w Polityce Krystyna Lubelska opisując tropienie przestępców po zapachu jaki pozostał na miejscu ich działań.
„Internet nie przenosi zapachu. Być może więc i z tego powodu wzajemne komunikowanie w sieci pozostaje bezosobowe. Bo czy naprawdę możemy kogoś dobrze poznać, nawet wymieniając z nim tysiące słów, skoro nie wiemy, jak ta osoba pachnie?”
Źródło: Krystyna Lubelska, Potęga zapachu, Polityka, 14 kwietnia 2001.
Rozpraszacze uwagi
"...rozmnożyły się rozpraszacze uwagi, dzwonią telefony, SMS-y pukają so serca i wątroby, szeleszcząc skrzydełkami, e-mailowe listy fruną ze wszystkich stron Polski i świata" - pisze Tomasz Jastrun.
Źródło: Tomasz Jastrun, Moja dziura w mózgu, Zwierciadło, luty 2005.
Publiczny rozbiór prywatności
„Stale czuwamy w sieci. Jesteśmy podłączeni, a to do e-maila, a to do telewizora, a to do telefonu komórkowego. Zamiast kolegi, z którym można by porozmawiać o rybach, samochodach czy meczu piłkarskim, mamy pilota, za pomocą którego wywołujemy na ekranie interesującą ans rzeczywistość, czyli oglądamy program o wędkarstwie, motoryzacji czy transmisję meczu. Nasza prywatność została zawłaszczona przez media, dokonał się jej publiczny rozbiór”
Źródło: Internet, czyli wybita szyba, z profesorem Rochem Sulimą rozmawia Andrzej Gontarz, Computerworld, 13 stycznia 2004.
Zasypywanie różnicy między wsią a miastem
„Internet sprawił, że możemy mieć jednakowy dostęp do informacji, bez względu na to, czy mieszkamy w mieście, czy na wsi. Jeśli tylko posiadamy Internet, to z każdego miejsca możemy wejść do zbiorów Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych. Media elektroniczne zasypują różnicę między wsią a miastem. I zasypią”.
Źródło: Internet, czyli wybita szyba, z profesorem Rochem Sulimą rozmawia Andrzej Gontarz, Computerworld, 13 stycznia 2004.
Hala łącząca ze światem
„Dla wielu niecierpliwych internautów, czyli dla takich, którzy co pięć minut sprawdzają, czy nie dostali nowego e-maila, tradycyjny dom traci na znaczeniu. Ginie dawne poczucie domowości, przestaje się cenić atmosferę domowego zacisza. Dom jest wówczas garażem dla komputera albo halą, w której stoi to urządzenie, miejscem łączenia się ze światem”.
Źródło: Internet, czyli wybita szyba, z profesorem Rochem Sulimą rozmawiał Andrzej Gontarz, , Computerworld, 13 stycznia 2004.
Internet jako wybita szyba
„Internet, to już nie tylko ogromne okno na świat, ale wybita szyba, przez którą świat wchodzi do domu, zakrada się po nas. Właściwie cały nasz dom staje się jednym wielkim oknem na świat”.
Źródło: Internet, czyli wybita szyba, z profesorem Rochem Sulimą rozmawiał Andrzej Gontarz, Computerworld, 13 stycznia 2004.
Myślenie mozaikowe
„Kiedyś myślało się stronicą tekstu, gdy pojawia się komputer, przechodzimy z myślenia linearnego do mozaikowego. Na przykład tekst na ekranie komputera można pisać kawałkami, najpierw fragment z końca, potem kilka linijek początku, dalej kawałek ze środka. Stare nawyki trudno jednak przezwyciężyć. Sam dużo piszę na komputerze, ale ostateczne opracowanie tekstu muszę robić na wersji wydrukowanej. Jeżeli miałbym napisać jakieś porywające przemówienie, muszę to najpierw napisać odręcznie”.
Źródło: Internet, czyli wybita szyba, z profesorem Rochem Sulimą rozmawiał Andrzej Gontarz, Computerworld, 13 stycznia 2004.
Bezdomni
„Komputery instalują się w naszych domach i zmieniają funkcje ich wnętrz. W przyszłości komputer być może będzie zarządzał całym naszym domem, na przykład podnosił rolety, włączał kuchenkę mikrofalową, wysyłał zamówienia na zakupy, a może nawet wypchnie nas z domu. Staniemy się bezdomni, bo za sprawą Internetu będziemy mieszkać na całym świecie”.
Źródło: Internet, czyli wybita szyba, z profesorem Rochem Sulimą rozmawiał Andrzej Gontarz, Computerworld, 13 stycznia 2004.
Najważniejsza World Wide Web
„Kiedy ludzie mówią o używaniu sieci, zwykle mają na myśli przeglądanie stron World Wide Web. Można oczywiście korzystać z Internetu na wiele innych sposobów, jednak World Wide Web jest miejscem, gdzie dzieje się wszystko, co najważniejsze” – stwierdza Mary Lokjine, dziennikarka internetowa. „Biznesmeni, agencje rządowe, muzea, biblioteki, szkoły, kluby i organizacje charytatywne tylko czekają, by opublikować dane swoich produktach, pasjach, ludziach i procedurach”.
Źródło: Mary Lokjine, Co najpierw zwiedzić, .Net, styczeń 2000.
Internetowy zgiełk
„W internetowym zgiełku niezwykle trudno odróżnić prawdę od fałszu, arcydzieło od grafomanii, plagiat od oryginału, realność od fantazji...” – pisze Jan Tomkowski.
Źródło: Jan Tomkowski, Zamieszkać w Bibliotece, Ossa 2004, Wydawnictwo Dom na wsi, strona 166.
Nadchodzi Mosaic
Mosaic i jego następca - Netscape Nawigator zmieniły Internet... zmieniły podejście do Internetu jego pierwszych użytkowników i zachęciły do korzystania z tej sieci następnych. Mosaic był pierwszą graficzną przeglądarką internetową; wpierw ukazał się w wersji na system Unix, później na Windows i Macintosh.
Pojawił się prosty i łatwy do poznania interfejs do korzystania z Internetu.
Pierwsza wersja Mosaic pochodzi z czerwca 1993 roku, ale dopiero na jesieni tego roku kolejne wersje trafiły do szerokiego kręgu odbiorców.
W 1994 roku już dwa miliony ludzi używało NCSA Mosaic, a każdego miesiąca pobierano z Internetu pięćdziesiąt tysięcy następnych kopii.
Przyszłość poczty elektronicznej
“E-mail will simply become a menu choice in your word processor, along with options for OCR (optical character recognition) and speech synthesis (and eventually speech recognition)”.
Źródło: Jon Zilber, The Era of Our Ways, MacUser, October 1992.
O reklamach z iGen
„"Duże polskie portale już w ubiegłym roku ustaliły swą oglądalność na poziomie miliona odsłon dziennie" – mówi Jarosław Zieliński z redakcji portalu iGen. – Mogą z nimi konkurować tylko serwisy znanych gazet czy wyszukiwarek, ale – Agora i tak tworzy własny portal, wyszukiwarka Infoseek weszła w skład Areny, a Alatvista – w skład Portal.pl”.
Źródło: Tomasz Piwowarczyk, Jak reklamować portale?, Brief, lipiec/sierpień 2000.
Kłamstwo w Internecie
„To, że można w nim łatwo kłamać i zazwyczaj uchodzi to na sucho - tak długo, jak potrafimy żyć ze świadomością, że kłamiąc możemy wyrządzić krzywdę innym - jest istotną cechą Internetu” – stwierdza Patricia Wallace.
Żródło: Patricia Wallace, Psychologia Internetu, Rebis, Poznań 2001 (1999), strona 29.
Portal jako miejsce kontroli
Wraz z rozwojem Internetu, popularne staje się takie pojęcie jak portal, które kontroluje cyberprzestrzeń, a tym samym codzienne życie ludzi dwudziestego pierwszego wieku.
Ogromne przedsiębiorstwa medialne kontrolują portale do cyberprzestrzeni, a tym samym wykorzystanie sieci powiązań i dostęp do świata elektronicznej aktywności” – stwierdza Eugeniusz Kośmicki.
Źródło: Eugeniusz Kośmicki, Kapitalizm w cyberprzestrzeni, Dziś, kwiecień 2004 roku.
Dostarczanie usług
„Stanowimy część kultury, która ceni sobie dostarczanie usług w ciągu kilku sekund: poczta elektroniczna, Internet czy bary szybkiej usługi zapewniają niemal natychmiastowe zaspokojenie potrzeb” – stwierdza Abraham J. Twerski.
Źródło: Abraham J. Twerski, Uzależnione myślenie, Wydawnictwo Jacek Santorski & Co, Warszawa 2001, strona 41.
Odróżnić rzetelną informację
„Sieć pozwala każdemu publikować, rozpowszechniać, dzielić się informacją i to całkowicie za darmo. To potężna siła, która praktycznie zmieniła społeczeństwo w sposób, który nawet trudno nam sobie wyobrazić. Porównałbym to do zmian, jakie w historii wywołał wynalazek druku. Internet ma podobne znaczenie: wolny przepływ informacji dostępnej dla każdego.
Z drugiej strony, istnieje taki problem, że bardzo trudno jest odróżnić prawdziwą, rzetelną informację od fikcji czy wręcz bzdur. Jestem jednak na tyle optymistą, że myślę, że podobnie, jak ludzie nauczyli się nie wierzyć w każdy artykuł, tylko dlatego, że został wydrukowany w gazecie, tak samo nauczą się poruszać swobodnie w zalewie informacji dostępnych w sieci.” – Mathias Ettrich, założyciel projektu środowiska graficznego KDE, jednego z najważniejszych projektów składających się na tworzenie systemu Linux.
Źródło: Mathias Ettrich: Internet to wolny przepływ informacji dostępnej dla każdego, Internet Standard, 7 czerwca 2005.
Seks w Internecie
„Dzięki czatom, forom czy płatnym serwisom dla dorosłych komputery bardziej niż kiedykolwiek kojarzą się dziś z erotyką. Co więcej, wygląda na to, że idea intymnych spotkań w cyberprzestrzeni wcale nie traci na popularności. To wszystko oczywiście za sprawą upowszechnienia się Internetu i kolejnej rewolucji seksualnej, z którą właśnie mamy do czynienia” – pisze Marcin Jabłoński.
Źródło: Marcin Jabłoński, Seks na czacie, Hustler, czerwiec 2005.
Smileye
„Smileye są bardziej jak nowa forma interpunkcji, której do tej pory brakowało: miałeś na przykład. tryb pytający i rozkazujący, zaznaczany odpowiednio pytajnikiem i wykrzykni-kiem, a nie miałeś możliwości zaznaczenia, czy dane zdanie jest wypowiadane tonem smut-nym, wesołym czy może zdziwionym lub wściekłym. Myślę, że dlatego właśnie smileye zy-skały taką popularność”.
Źródło: Wiktor Kochanowski, wypowiedź w grupie dyskusyjnej pl.rec.fantastyka.sf-f, 27 czerwca 1999.
Miliard Lady Gagi
Lady Gaga jest pierwszą artystką w historii, której teledyski zanotowały w Internecie ponad miliard odsłon.
Źródło: Robert Sankowski, Muzyka jest dziś kobietą, Gazeta Wyborcza, 1 kwietnia 2010.
Przyszłość dla komputerowej lektury
"Przyszłość to więcej pozycji i mniejsze koszty, a także bezpośrednie dostarczanie materiałów i czytanie z ekranu tekstów o jakości rywalizującej z drukiem. Jeden komputer przenośny pomieści trzydzieści tysięcy tytułów, a mieszczący się na dłoni komputer kieszonkowy - tysiąc.
Ze względu na szybki rozwój technik komputerowych i Internetu przyszłość ta może być bliższa niż nam się wydaje". stwierdził w 1999 roku Dick Brass, wiceprezes do spraw rozwoju technicznego firmy Microsoft.
Źródło: Wanda Cymerman, Nagroda eBook, Trybuna, 2 listopada 1999.
Czy mówi szczerze
W Internecie „nie można odróżnić, czy dana osoba mówi szczerze” – stwierdza Katarzyna Pistol z Instytutu Psychologii UJ. Nie słyszymy głosu, nie widzimy osoby. Dzięki temu z jednej strony możemy uwolnić się od pewnych stereotypów, z drugiej – możemy zostać oszukani.
Źródło: Wystąpienie „Psychologiczne aspekty komunikacji za pośrednictwem sieci komputerowych”, III Konferencja Internetu Medycznego, 7 listopada 1998.
Do bankructwa
„Dane firmowe są nierzadko cenniejsze niż komputery, na których są przechowywane. Ich utrata może nawet doprowadzić firmę do bankructwa” – stwierdza Bartłomiej Dymecki w artykule o rozwiązaniach informatycznych służących tworzeniu kopii zapasowych danych.
Źródło: Bartłomiej Dymecki, Twoje dane w Sieci, PC World, październik 2010.
Chmura Google
„Wersję roboczą zapisywałem w tak zwanej chmurze - dostępnej z dowolnego miejsca świata infrastrukturze serwerów, z których Google pozwala korzystać mi za darmo” – opisuje Michał Olszewski, specjalista od mediów społecznościowych, internetową rzeczywistość 2012 roku.
Źródło: Michał Olszewski, Nic nie wiemy o przyszłości nowych i starych mediów, NaTemat.pl, 22 lutego 2012.
Utopie i Internet
„W ciągu ostatniego wieku, może nawet dwóch nie pojawiła się chyba druga taka silna idea wszechświatowej wspólnoty, z jaką mieliśmy do czynienia w odniesieniu do Internetu w początkowej fazie jego istnienia. Może jedynie wielkie socjalne utopie – opowieści o szczęśliwych, rajskich wyspach, do których warto za wszelką cenę dotrzeć – mogłoby konkurować z Internetem” – twierdzi profesor Roch Sulima.
Źródło: Internet, czyli wybita szyba, z profesorem Rochem Sulimą rozmawiał Andrzej Gontarz, Computerworld, 13 stycznia 2004.
Internet jako azyl dla młodych ludzi
„Internet wpływa w znaczący sposób na zmianę relacji domowych między młodymi ludźmi a ich rodzicami. Jest dla młodych rodzajem azylu, enklawą prawie nieograniczonej wolności, światem sprowadzonym do domu” – twierdzi profesor Roch Sulima.
Źródło: Internet, czyli wybita szyba, z profesorem Rochem Sulimą rozmawiał Andrzej Gontarz, Computerworld, 13 stycznia 2004.
Freemium
„Inny model nazywamy Freemium: przyciągamy użytkowników usługami bezpłatnymi, bo to najlepsza reklama. Następnie oferujemy coś więcej – już odpłatnie” – stwierdza Chris Anderson, redaktor naczelny magazynu Wired i autor książki Free.
Źródło: Nowy darmowy świat, z Chrisem Andersonem rozmawia Mariusz Herma, Przekrój, 6 października 2009.
Carly Fiorina o Internecie
„Stajemy w obliczu głębokich przemian wynikających z popularyzacji Internetu, urządzeń przenośnych, nowych technologii. Te czynniki będą miały niewyobrażalny wpływ na nasze życie” – stwierdza w 2004 roku Carly Fiorina, szefowa Hewlett-Packard, amerykańskiego koncernu informatycznego.
Źródło: Koniec początku, rozmowa z Carly Floriną, prezesem zarządu Hewlett-Packard, Wprost, 15 kwietnia 2001.
Polska wersja Netscape Navigator
Dziewiątego lutego 1992 roku ukazała się polska wersja językowa pakietu Netscape Communicator 4.5. W skład zestawu wchodzą: przeglądarka internetowa, klient poczty elektronicznej oraz inne przydatne narzędzia. Na język polski przetłumaczono również system pomocy.
Sylaba Komunikator, bo tak nazywa się polski produkt, powstał w porozumieniu z firmą Netscape Communications Corporation. Program (a w przyszłości jej kolejne wersje) jest dostępna bezpłatnie.
Źródło: Surfowanie już po polsku, Chip, kwiecień 1999.
Komunikacja jako taka
„Stwierdzenie, że otaczające nas szaleństwo internetowe to kolejna rewolucja, jest banalne. Faktycznym napędem przemian jest nie tyle Internet, będący jedynie (i aż) medium, tylko komunikacja jako taka – możliwość wymiany informacji i dostarczenia usług, również takich, o których nam się nie śniło. Internet to taki koń trojański, który rozsadza poprzedzający go porządek świata” – twierdzi Grzegorz Eider, dziennikarz.
Źródło: Grzegorz Eider, Historia lubi się powtarzać, Next, luty 2008.
Trolle
„Internet jest wystarczająco pojemną platformą dla wszelkiego rodzaju wspólnot, ale pod warunkiem, że ich członkowie zachowują się w cywilizowany sposób. Zbyt często jest inaczej: chowając się za pseudonimami, trolle rozbijając rozsądne dyskusje niedorzecznym gadaniem, bezsensownymi wątkami, personalnymi obelgami i wulgarnym językiem, celowo wciągając uczestników forów w niepotrzebne spory” - stwierdza Ryan Naraine.
Źródło: Ryan Naraine, Co nas wkurza w Sieci, PCWorld, luty 2008.
Cyfrowi nomadzi
„Dzięki elektronicznej sieci wszyscy staliśmy się cyfrowymi nomadami” – mówi Mer-nissi, marokańska socjolożka, zajmująca się wpływem Internetu na islam. Jej zdaniem głębokie poczucie wspólnoty, tak charakterystyczne dla muzułmanów, znalazło ujście w cybernetycznej rzece, jaką jest Internet.
„Dla nas najlepszym prezentem były technologie komunikacyjne. W zagubionych wio-skach w górach Atlas nie mam może komputerów w domach, ale są kafejki internetowe. Na nowych technologiach najbardziej korzystają biedni” – mówi Fatima Mernissi o zmianach w Maroku.
Źródło: Cyfrowi nomadzi, z Fatimą Mernissi rozmawia Lola Huette Machado, Forum, przedruk z: El Pais, 6 lutego 2008.
Ataki z Chin i USA
Dwie trzecie ataków na serwisy internetowe polskich instytucji rządowych w 2009 roku przeprowadzono z terytorium Chin, 15 procent – ze Stanów Zjednoczonych, dalej z Tajwanu, Holandii, Turcji, Danii… a tylko 1 procent ataków pochodził z Rosji; tak wynika z analiz Rządowego Zespołu Reagowania na Incydenty Komputerowe (CERT). Eksperci z CERT reagowali w 2009 roku ponad sześć tysięcy razy, z czego 177 incydentów wyróżnili jako groźne.
Źródło: Jakub Korus, Przyczajony haker, Newsweek, 3 maja 2010.
Fiskus w Internecie
„Nieopodatkowana działalność internetowa od pewnego czasu jest monitorowana przez urzędników skarbowych. Bardzo dużo osób sprzedaje produkty za pośrednictwem serwisów internetowych, nie płacąc podatków. I nie chodzi wcale o to, że ktoś sprzedaje za drobną kwotę kilka przedmiotów. Chodzi o takie ilości i kwoty, które świadczą o tym, że osoba taka prowadzi internetowy sklep i nie opłaca z tego tytułu żadnych podatków” – stwierdza Maciej Cichański z Izby Skarbowej w Bydgoszczy.
„Aby przeciwdziałać takim praktykom, z początkiem 2009 roku, w uzgodnieniu z Ministerstwem Finansów, w strukturze organizacyjnej Izby Skarbowej w Bydgoszczy utworzona została specjalna komórka – referat do spraw handlu internetowego.
Podstawowym zadaniem komórki jest systematycznie prowadzona identyfikacja podmiotów działających przy wykorzystaniu sieci internetowej, które nie opłacają należnych podatków. Wyniki przeprowadzonych analiz przekazywane są właściwym naczelnikom urzędów skarbowych do wykorzystania w prowadzonych kontrolach podatkowych”.
Źródło: Większość handlujących w Internecie nie opłaca podatków, Maciejem Cichańskim rozmawia Ewa Matuszewska, Dziennik Gazeta Prawna, 9 czerwca 2010.
Fractal Design Expression
Fractal Design Expression był pierwszym graficznym programem wektorowym w którym zastosowano odzworowania naturalnych technk malarskich, dzięki czemu można w nim tworzyć rysunki przypominające obrazy czy szkice.
Opublikowała go firma Fractal Design Corpration, przejęta następnie przez MetaCreations. Program trafił do Creature House, twórcy programu; firma ta wydała drugą i trzecią wersję Expressions,, po czym we wreśniu 2003 roku została przejęta przez Microsoft. Od końca 2004 roku Expressions 3.0 można pobrać ze strony Microsoft.
Początek Internetu w Europie
17 listopada 1988 roku o godzinie 14.30 Piet Beertema z Amsterdam Centre for Maths and Information otrzymał maila z komunikatem, że jego organizacja jest podłączona do National Science Foundation Network (NSFnet). Datę tę uznaje się za początek Internetu w Europie.
Źródło; Liczba dnia, Interaktywnie.com, 21 listopada 2008.
Dla dobra przedsiębiorstwa
"Dla celów ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa pracodawca może też zakazać korzystania z Internetu, poczty elektronicznej, telefonu do celów innych niż służbowe i zastrzec sobie prawo kontrolowania przesyłek czy rozmów" – stwierdza Wojciech Rafał Wiewiórowski, generalny inspektor ochrony danych osobowych.
Źródło: Jerzy Kowalski, E-maile pracownika pod kontrola, Rzeczpospolita, 13 listopada 2010.
Zdjęcia dziś tracą znaczenie
"Czy te zdjęcia faktycznie nabierają dziś większego znaczenia? A może właśnie tracą znaczenie, bo dawniej rodzina robiła jedno zdjęcie na parę lat i było ono świętością przechowywaną z pokolenia na pokolenie. Dziś przecież zdjęć nie wywołujemy, a kiedy kończy się życie komputera czy przenośnego dysku, przepadają też często i one” – stwierdza doktor Małgorzata Bogunia-Borowska, medioznawca i socjolog, specjalizująca się w zagadnieniach współczesnych przemian kulturowych i społecznych ponowoczesnej rzeczywistości.
Źródło: Obrazowy świat, Małgorzata Bogunia-Borowska rozmawia z Tomaszem Gregorczykiem, Marketing Przy Kawie, 25 sierpnia 2011.
Milion tabletów w Polsce
„Na koniec tego roku w Polsce będzie milion tabletów” – stwierdza na początku 2012 roku Grzegorz Hajdarowicz, właściciel Presspubliki, wydającej między innymi dziennik Rzeczpospolita i tygodniki społeczno-polityczne Uważam Rze i Przekrój. Po czym dodaje „Z kolei w 2015 roku przewiduję już 12 milionów tabletów, będzie to jednak bardziej istotne dla telewizji i producentów gier komputerowych. Dla mediów najistotniejszy jest ten pierwszy milion, który zmieni podejście do prasy”.
Źródło: Przekrój na lewo, Kamila Baranowska rozmawia z Grzegorzem Hajdarowiczem, Rzeczpospolita, 15 stycznia 2012.
Miliard urządzeń już za parę lat
Liczba urządzeń z możliwością dostępu do Internetu wzrośnie z 791 milionów sztuk w 2004 do ponad miliarda w roku 2008 - szacuje firma badawcza In-Stat.
Połączenie z globalną siecią umożliwia poza komputerami coraz więcej telefonów komórkowych, a także urządzenia takie jak konsole do gier czy telewizyjne set-top boksy.
Ilość urządzeń z dostępem do Internetu w badanym przez In-Stat okresie będzie wzrastać w tempie na poziomie 11,3 procent rocznie. Komputerów przenośnych przybywać będzie blisko dwa szybciej niż stacjonarnych komputerów biurkowych.
Liczba umożliwiających korzystanie z zasobów sieci przystawki do telewizorów wzrośnie w tym roku o ponad 130 procent - szacuje In-Stat.
Źródło: PN, Miliard z dostępem, Computerworld.pl, 24 stycznia 2005.
Parę portali internetowych
"Popatrzcie, gdybyśmy mieli tak parę portali internetowych! Mówię na serio, wziąć się do roboty. O młodzież trzeba zawalczyć, a młodzież to Internet" - mówi ojciec Rydzyk na spotkaniu Rodziny Radia Maryja.
Źródło: Jacek Hołub, Moherowe berety ruszają na podbój Internetu, Gazeta.pl, 6 grudnia 2008.
Rozwój sztucznej inteligencji
Początek dwudziestego pierwszego wieku „będzie dekadą, w której rozwój sztucznej inteligencji osiągnie niezwykłą prędkość i zacznie mieć na gospodarkę światową wpływ porównywalny z tym, jaki wywarło wkroczenie do niej Indii i Chin” – wskazuje Kenneth Rogoff, profesor ekonomii i polityki publicznej na Harvard University. I dodaje: „za pięćdziesiąt lat może być tak, że komputery będą robić wszystko od prowadzenia taksówki po rutynowe operacje chirurgiczne. Jeszcze wcześniej sztuczna inteligencja doprowadzi do przeobrażenia studiów wyższych, co potencjalnie może sprawić, że uniwersyteckie wykształcenie klasy światowej stanie się dostępne nawet w biednych krajach rozwijających się”.
Źródło: Kenneth Rogoff, Gospodarka i szachy, Dziennik, 7 stycznia 2010.
Siła odnośnika hipertekstowego
“Siłą odnośnika hipertekstowego jest to, że może wskazywać na cokolwiek” ("The power of hypertext link is that it can point to anything") - Tim Berners-Lee.
Źródło: The quiet revolutionary, z Timem Bernersem-Lee rozmawia Jonathan Wright, Business 2.0, Boże Narodzenie 2000.
Twój cyfrowy sobowtór
Czy zdarzyło ci się szukać w Google informacji o samym sobie i trafiłeś na kogoś, kto ma takie same imię i nazwisko, ale nie nie jest tobą? To twój sobowtór z Google (Googlegänger) – siecowy sobowtór. Może nawet nie istnieć realnie: może to być fikcyjna postać z książki, filmu, gry komputerowej...
Mam sporo siecowych sobowtórów – znani to między innymi polityk PiS i warsawianista. Znalazłem nawet dwie osoby, które urodziły się w tym samym roku… Nic dziwnego, skoro osób o moim nazwisku liczy się w setkach tysięcy. A czy ty masz swojego sieciowego sobowtóra? Może nawet poznałeś go osobiście? Źródło: Jessica Bennet, Do yo know your Googlegänger?, Newsweek, 21 października 2007.
System dla Gazeta.pl
W 2001 roku powstaje system do zarządzania treściami przeznaczonymi do publikowania w portalu Gazeta.pl.
„Rdzeń nowej aplikacji jest w zasadzie oparty na tym samym pomyśle ideologicznym, który powstał dla celów publikacji gazety on-line. Sama realizacja jest zupełnie inna” - wyjaśnia Hanna Kasprzyk, szef sekcji technologicznej projektu Internet w spółce Agora. „Głównym celem przy tworzeniu nowej aplikacji było danie dziennikarzom oraz redaktorom wygodnego narzędzia do zarządzania treścią i publikacją. Założyliśmy, że wersja elektroniczna ma być tworzona jednocześnie z papierową. W efekcie musieliśmy stworzyć jedno uniwersalne narzędzie. Założyliśmy, że jak najwięcej prac ma być zautomatyzowanych, ponieważ liczba tekstów powstających każdego dnia będzie tak duża, ze ręczna praca przy ich publikacji będzie niemożliwa”.
Po wdrożeniu aplikacji: „Jesteśmy zadowoleni i będziemy ją zmieniać oraz poprawiać. Wynika to głównie z tego, że teraz widać, czego systemowi brakuje, co może przyśpieszyć i ułatwić pracę redaktorom, którzy już poznali system i sami proponują usprawnienia”.
Źródło Marcin Kacprzyk, Informatyka na użytek portalu, Teleinfo, 2 lipca 2001.
Najlepsze w 2009
Miesięcznik PC World wskazał najlepsze jego zdaniem produkty 2009 roku. W kategorii systemów operacyjnych zwyciężył Windows 7, przed Ubuntu i Madrivą. W kategorii pakietów zabezpieczających – Internet Security 2010 przez ArcaVir 2010 i Kasperski Internet Security 2010. W kategorii mikrologów – Twitter przed Blipem i Śledzikiem. W kategorii e-dysków – Skydrive przed Adrive i Humyo. Za najbardziej innowacyjny produkt uznano Google Wave.
Źródło: Produkt roku 2009, PC World, styczeń 2010.
Pierwsze spojrzenie na stronę
„Odwiedzając stronę World Wide Web, odbiorca wyrabia sobie opinię o tej firmie na zasadzie tak zwanego psychologicznego efektu pierwszego spojrzenia. Jest to ten sam efekt jak ten, gdy po raz pierwszy widzimy nieznaną osobę” – tłumaczy Izabela Kielczyk, psycholog biznesu. „Użytkownik strony wyrabia sobie zdanie na temat tego, jaka jest dana firma (na przykład nowoczesna, tradycyjna, ekstrawagancka, sympatyczna, ponura), czy jest godna zaufania, czy jest wiarygodna i kompetentna oraz czy warto z nią współpracować”.
Źródło: Małgorzata Szafarz, Jak cię widzą w sieci..., Newsweek, marzec 2009.
Przekraczanie barier
„Zastosowanie cyfrowych technik komunikacyjnych, w szczególności Internetu, umożliwia nieustanne przekraczanie wszelkich barier i granic. Oprócz przemieszczania się ludzi wędrują także informacje. Obok kontaktów bezpośrednich, wzrasta rola kontaktów utrzymywanych za pośrednictwem mediów, ostatnio w coraz większym zakresie poprzez media cyfrowe. Dostępność komunikacji telepatycznej, głównie za pośrednictwem Internetu, umożliwia tworzenie wspólnot wirtualnych” – stwierdza Andrzej Gontarz.
Źródło: Andrzej Gontarz, Wirtualna mozaika, Computerworld, 25 czerwca 2001.
Internet i wiedza z biblioteki
„Internet stał się moim przyjacielem w trakcie pisania pracy magisterskiej. Wrzucałem w wyszukiwarkę interesujące mnie zagadnienie i za chwilę miałem gotową odpowiedź. To doskonałe uzupełnienie wiedzy zdobytej w bibliotece” – stwierdza Adam Sugołowski, biolog.
Źródło: Izabela Orlicz-Rabiega, Wirtualna czytelnia, Echo Miasta, 27 kwietnia 2006.
Wiedzieć jak działają
„...Fundamentalne odkrycia w nauce prowadza do fundamentalnych zmian w naszym życiu. Popatrzmy na to, co dzieje się obecnie: globalna wioska, Internet, iPody, cyfrowe kamery, to wszystko jest konsekwencją rozwoju mechaniki kwantowej, lepszego rozumienia fizyki. Najlepszy przykład - siedząc tu, w obserwatorium pod Toruniem, dzięki laptopowi i Internetowi kilka dni temu prowadziłem obserwacje przez teleskop w Arecibo w Portoryko. Nigdzie nie musiałem lecieć, wydawać pieniędzy na bilety” – mówi Aleksander Wolszczanin.
Ale później dodaje: „...Już teraz technika nas przegania. Jest całe pokolenie ludzi zupełnie niedostosowanych do korzystania z nowoczesnej techniki. Nawet ci, którzy potrafią sprawnie posługiwać się komputerami, nie wiedzą, jak one działają. A chyba byłoby dużo lepiej, gdybyśmy wiedzieli, na jakiej zasadzie działają urządzenia, którymi codziennie się posługujemy”.
Źródło: Ziemia jest więzieniem, z Aleksandrem Wolszczanem rozmawiali Dariusz Rosiak i Piotr Kościelniak, Angora, 27 sierpnia 2006.
Pokłady dobrej woli
„Internet, jak żadne inne medium, ukazuje ogromne pokłady dobrej woli, pracowitości, chęci dzielenia się z innymi swoją wiedza, pomagania w potrzebie. Od najskromniejszych tego przejawów, kiedy student czy uczeń instaluje swoją własną stronę, przedstawia się innym i od razu zamieszcza na niej do ciekawych jego zdaniem miejsc, gdyż chce w ten sposób ułatwić komuś dotarcie do wartościowych informacji. Do całkiem poważnych przedsięwzięć, gdy utalentowany programista tworzy dla siebie narzędzie pracy i wstawia je do sieci, gdzie za parę groszy, czy wręcz za darmo, inni mogą także z niego skorzystać, usprawniając swój komputerowy żywot. Zaś jemu satysfakcja i wieczna chwała” – pisze Paweł Wimmer.
Źródło: Paweł Wimmer, Czyńcie każdy…, Enter, sierpień 1998.
Generacja @
„W wypadku generacji @ mamy do czynienia z rewolucyjną zmianą zachowań. Ci ludzie żyją w dwóch równoległych światach. Dla części z nich to ten drugi świat - cyberprzestrzeń – ma pierwszorzędne znaczenie. Łatwiej jest w nim bowiem zaspokajać potrzeby emocjonalne” – mówi profesor Zbigniew Nęcki, psycholog społeczny z Uniwersytetu Jagielońskiego.
Źródło: Michał Adamczyk, Generacja @, Wprost, 22 grudnia 2002.
Druga rewolucja
„Na naszych oczach dokonuje się druga rewolucja informacyjna” – stwierdza Grzegorz Eider, dziennikarz i wydawca. „Już w niedalekiej przyszłości informacją będzie zapowiedź wydarzenia, a nie samo wydarzenie! Media – jak sądzę – skoncentrują się na prognozowaniu wydarzeń i to właśnie te antycypacje będą kształtować rzeczywistość”.
Źródło: Grzegorz Eider, Druga rewolucja informacyjna, Next, grudzień 2007.
Google Wave
„Patrząc na rozwój komunikatorów, blogów, stron takich jak Wikipedia czy serwisów społecznościowych zadaliśmy sobie pytanie, jak wyglądałby e-mail, gdyby wynaleziono go dzis” – mówi Lars Rasmussen, inżynier z Google. „Odpowiedzi mogą być tysiące, Google Wave to nasza próba”.
Źródło: Tomasz Grynkiewicz, Google: Czas na zmianę e-maila, Gazeta Wyborcza, 29 maja 2009.
Wirtualna rzeczywistość
Wirtualna rzeczywistość (virtual reality) pozwala poruszać się po trójwymiarowym świecie w czasie rzeczywistym, na sześć różnych sposobów: naprzód i do tyłu, w górę i w dół, w prawo i w lewo, pitch up/down, angle left/right i obrócić się w lewo i prawo. Jest, można powiedzieć, klonem fizycznej rzeczywistości. Przedmioty, na które natyka się podróżnik po wirtualnej rzeczywistości, można dotknąć, przesunąć, zmienić.
Do takiej podróży ekran monitora i słuchawki przestają wystarczać. Konieczne stają się okulary pozwalające widzieć trójwymiarowy obraz, rękawice lub inne sterowniki, mata oddająca nasze kroki czy inne zmiany pozycji ciała. Piloci ćwiczący na symulatorach lotu używają wyświetlaczy na okularach, podobnych do tych w ich hełmach; ruch głową jest również rejestrowany i w zależności od niego zmienia się, to co widzą.
Źródło: Linda i Erick Von Schweber, Virtually Here, PC Magazine, 14 marca 1995.
Pożycz mi cukier
„Sieci peer-to-peer kojarzą mi się z globalną wioską. Są jakby odpowiednikiem odwiedzania sąsiadki w celu pożyczenia soli (cukru, chleba…). Chodzi bardziej o sam bezpośredni kontakt z inną osobą i jej zasobami (a więc też i z nim samym, w myśl zasady: jestem taki, jakie są moje informacje, które gromadzę i przetwarzam)” – twierdzi Marek Nahotko z Instytutu Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwa UJ.
Źródło: Wybór należy do ciebie, z Markiem Nahotko rozmawia Andrzej Gontarz Computerworld, 6 kwietnia 2004.
Przetrwa informacja referencyjna
„...przetrwa i będzie miała swoją cenę tylko informacja referencyjna. Tak nazywam informację, która jest prawdziwa, do granic konkretna i użyteczna. Będziemy chcieli za nią płacić (i tylko za nią), jeśli będzie nam niezbędna w aktywności zawodowej, przy podejmowaniu poważniejszych decyzji konsumenckich” – przekonuje Eryk Mistewicz. I dodaje:
„Płacenie za informację referencyjną będzie triumfem klasycznego dziennikarstwa, powrotem do jego źródeł, do czasów, gdy powstawały pierwsze poważne agencje prasowe”.
Źródło: Eryk Mistewicz, Milion dolarów za chwilę uwagi, Dziennik, 22 sierpnia 2009.
Chwila uwagi
„Media tradycyjne wpadły w pułapkę klikalności. Magicy od zarządzania mediami przekonali wydawców, że tylko klikalność, a więc liczba odwiedzających portal internetowy gazety, świadczy o jakości, pozycji i renomie tytułu” – przekonuje Eryk Mistewicz. Za wysoką klikalności idą reklamy. „Zarówno media, jak i reklama, zaczęły przegrywać wojnę o nasze zainteresowanie – już nie o decyzje konsumenckie czy polityczne, ale oto, aby w ogóle, choćby na chwilę przytrzymać naszą uwagę. Milion dolarów za chwilę waszego skupienia – to nowy cennik w reklamie i informacji?”
Źródło: Eryk Mistewicz, Milion dolarów za chwilę uwagi, Dziennik, 22 sierpnia 2009.
Wyszukiwanie w Google
W połowie 2004 najpopularniejsza usługa wyszukiwawcza internetowa Google pozwalała na przeszukanie 4,28 miliarda stron internetowych. Mimo tego Google nie jest w stanie ogarnąć całego Internetu; według szacunków, w światowej sieci znajduje się już ponad 10 miliardów stron. Google jest używane przez 35 procent internautów przeszukujących zasoby światowej sieci.
Źródło: PAP, MD, Ponad 4 mld stron w przeglądarce, Onet.pl, 19 lutego 2004.
Handel domenami
„Wraz z rozwojem polskiego Internetu rozkwita handel internetowymi domenami. Za atrakcyjne adresy ich właściciele żądają dziesiątek, a nawet setek tysięcy złotych” – stwierdza Paweł Grabiec w kwietniu 2000 roku. Wtedy polskich domen było ledwie trzydzieści pięć tysięcy...
Źródło: Paweł Grabiec, Drogie nasze domeny, Gazeta Wyborcza, 5 kwietnia 2000.
Politolodzy w sieci
Nowa Politologia to strona skierowana do wszystkich interesujących się polityką i politologią. Umożliwia studentom i młodym pracownikom naukowym publikację prac naukowych w takich dziedzinach jak systemy polityczne, marketing polityczny, europeistyka, stosunki międzynarodowe, nauka o polityce i filozofia polityki.
Nowa Politologia ma charakter informacyjny, ma być źródłem wiedzy na temat najciekawszych konferencji naukowych, programów stypendialnych, uczelni, nowości wydawniczych, ale także odnośnie projektów, które będą się odbywały cyklicznie jak Kawa z polityką. Nowa Politologia ma również stanowić miejsce wymiany poglądów jej użytkowników.
Z serwisem współpracują profesor Wojciech Roszkowski, profesor Antoni Dudek, doktor habilitowany Paweł Śpiewak, doktor Jarosław Flis czy doktor Rafał Matyja. Pojawia się coraz więcej artykułów studentów i młodych pracowników naukowych.
Źródlo: Anna Kokolus, Nowa Politologia – informacja o portalu, 11 marca 2011.
Internet dla mas
„Naszym celem jest zapewnienie w 2015 roku Internetu każdemu, kto sobie tego życzy” – mówi Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE).
Źródło: Internet dla każdego w 2015 roku, z Anną Streżyńską rozmawia Przemysław Poznański.
Co mają dalej robić
"...większość ludzi nie chce, by Google odpowiadało na ich pytania. Oni chcą, by Google mówiło im, co mają dalej robić" – stwierdza Eric Schmidt z firmy Google.
Źródło: Adam Golański, Szef Google'a: lekiem na problemy z prywatnością ma być zmiana tożsamości, Webhostng.pl, 17 sierpnia 2010, za: WSJ.com.
Balcerowicz o Internecie
„Jakie nowe możliwości daje nam Internet? Przede wszystkim jest to niezwykle bogate źródło informacji, łatwo dostępne i tanie. Po drugie, Internet to bardzo szybki środek komunikacji, czyli wymiany tych informacji” – stwierdza Leszek Balcerowicz. I dodaje:
„Te dwie cechy powodują, że odległość przestaje być barierą w rozwoju stosunków międzyludzkich, w tym gospodarczych. Możliwe jest rozwiązanie określonego problemu przez zespół złożony z osób mieszkających w różnych miejscach na świecie”.
Źródło: Leszek Balcerowicz, Globalne Davos, Wprost, 13 lutego 2000.
Rozkwita handel domenami
„Wraz z rozwojem polskiego Internetu rozkwita handel internetowymi domenami. Za atrakcyjne adresy ich właściciele żądają dziesiątek, a nawet setek tysięcy złotych” – stwierdza Paweł Grabiec w kwietniu 2000 roku*. Wtedy polskich domen było ledwie trzydzieści pięć tysięcy...
Źródło: Paweł Grabiec, Drogie nasze domeny, Gazeta Wyborcza, 5 kwietnia 2000.
Zmiany w firmie
„...używanie internetowych technologii fundamentalnie zmienia to, w jaki twoja firma jest zorganizowana i w jaki sposób porozumiewa się nie tylko z klientami, ale i dostawcami, partnerami i pracownikami” – stwierdza Jake Kirchner.
Źródło: Jake Kirchner, You only think you understand the Internet age, PC Magazine, 1 grudnia 1999.
Nowy model?
„Technologia zaczyna działać na naszą korzyść. Pojawiają się nowe środki dystrybucji treści – choćby iPady czy inne urządzenia Internetu mobilnego – wobec których użytkownicy nie oczekują, że wszystko dostaną za darmo. Dwa lata temu wierzyliśmy, że będziemy zarabiać w Internecie na sprzedaży reklam na witrynach, które są dla użytkowników za darmo. Ten model – dla większości z nas – runął. Wielu wydawców utopiło duże pieniądze w działaniach internetowych i już nigdy ich nie odzyska” – stwierdza Jerzy Baczyński, redaktor naczelny Polityki.
Polityka uruchomiła na początku 2011 roku wydanie na iPada.
Źródło: Pazerny na opinie, z Jerzym Baczyńskim rozmawia Grzegorz Kopacz, Press, wrzesień 2010.
Koniec prasy kobiecej
„...kobiety są tak niesamowitymi przekaźnikami informacji. Ciągle o czymś mówimy, plotkujemy, czegoś się dowiadujemy, czymś wymieniamy. Jedyny sposób dotarcia do czytelnika i utrzymanie go to dialog. I ten dialog jest dzisiaj możliwy jedynie w Internecie. Prasa uprawia monolog” – mówi Mia Friedman, australijska dziennikarka i blogerka o kobietach i australijskiej prasie kobiecej.
Źródło: Ogłaszam koniec prasy kobiecej, z Mią Friedman rozmawia Agnieszka Jucewicz, Gazeta Wyborcza, 7 sierpnia 2010.
Miesięczniki przegrywają z Internetem
„Dzięki Internetowi mamy dostęp do newsów 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Co nowego może nam zaproponować miesięcznik? Nic. Ludzie też inaczej czytają – mają mniej czasu, czytają krótsze teksty, coraz więcej czytają wiadomości w swoich telefonach. Teraz pojawił się iPad” – mówi Mia Friedman, australijska dziennikarka i blogerka. „Papierowe pisma nie mają szans na to, aby być aktualne. Cokolwiek opublikują, już zostało powiedziane. Przez to są wtórne”.
Źródło: Ogłaszam koniec prasy kobiecej, z Mią Friedman rozmawia Agnieszka Jucewicz, Gazeta Wyborcza, 7 sierpnia 2010.
Książka wykorzysta Google
"Internet pozwala umieścić w zasięgu wszystkich użytkowników spisane bogactwa nagromadzone w ciągu stuleci. Na tym polega prawdziwa rewolucja. Ale rodzi się pytanie o organizację i obieg tej wiedzy. Wyszukiwarkę typu Google cechuje zarazem możliwość zgromadzenia wszystkich danych z całego świata, jak też jakiś niepokojący nieporządek"- rozważa sytuację książki w czasach Internetu Jean-Noel Jeanneney, dyrektor Francuskiej Blibioteki Narodowej. Kończy jednak swe rozważania optymistycznie: "W rzeczywistości książka wykorzysta Google'a i Internet, aby ponownie wejść w nasze prywatne życie".
Źródło: Cyfra nie zabije litery, Z Jeanem-Noelem Jeanneney'em rozmawia Dominique Simonnet, Forum, 10 kwietnia 2007, przedruk z: L'Express, 12 sierpnia 2006.
Internet jako wysypisko
"Internet kojarzy mi się z gigantycznym wysypiskiem, na którym roją się zbrojni w szpikulce poszukiwacze atrakcji" - ocenia Marek Oramus, pisarz SF.
Źródło: Marek Oramus, Mózg w malinach, Polityka, 29 kwietnia 2000.
Nie Bóg a Google
"Bóg nie odpowiada na pytania, a Google zawsze i to natychmiast" – stwierdza Jacques-Alain Miller, filozof. "Wpisane hasło składa się ze słów, a słowo ma często więcej niż jedno znaczenie. I właśnie tego Google nie wyłapuje. Odczytuje pytanie, ale go nie rozumie. Trzeba więc za każdym razem samemu szukać w tym stogu odpowiedzi jakiejś igły, która ma dla nas konkretny sens".
Źródło: Jacques-Alain Miller, Zabawki nowego tysiąclecia, Forum, 10 kwietnia 2007, przedruk z: Le Nouvel Observateur, 15 marca 2007.
Piraci ogladają doktora House
Z badania przeprowadzonego w Polsce w marcu 2009 roku przez Centrum Badań nad Kulturą Poplarną SWPS i Zespół Analiz Gazeta.pl wynika, że 39 procent badanych ogląda seriale, pobierając je z Internetu.
Słowem, poza nielicznymi wyjątkami, są piratami. Ach ta nieprzemożna chęć rozrywki...
Źródło: Piotr Stanisławski, Odzyskane w tłumaczeniu, Przekrój, 4 czerwca 2009.
Miejsce autentycznego spotkania
"Internet jest takim śmietnikiem, w którym można się popisywać, wygłupiać. Ale nie tylko. Dla wielu to miejsce autentycznego spotkania, tworzenia, kreacji" - Sławomir Idziak, operator filmowy.
Źródło: Miłosne archiwum internetowe, ze Sławomirem Idziakiem rozmawia Alina Gutek, Zwierciadło, kwiecień 2009.
drukuj | odsłon: 1255
