Wśród ludzi, którzy używają Internetu jest więcej głosujących wyborach niż proporcjonalnie w danym społeczeństwie. Internet wydaje się więc dobrym miejscem do prowadzenia kampanii wyborczych i kontaktu publicznych organizacji z ich sympatykami czy klientami. Wynika to z badań przeprowadzonych w 1997 roku przez Institute of Technology w amerykańskim stanie Georgia na 11.700 użytkownikach Internetu.
Ponad 80 procent z nich jest zarejestrowanych do głosowania, a w całym amerykańskim społeczeństwie – zarejestrowanych jest 60 procent. 63 procent badanych bierze udział w wyborach; w całym społeczeństwie bierze ich udział ponad 40 procent. 31 procent badanych wybiera urzędników państwowych, 23 procent bierze udział w dyskusjach politycznych, 22 procent podpisuje petycje.
Co bardzo interesujące, ponad 40 procent ocenia, że są bardziej zaangażowani politycznie odkąd zaczęli korzystać z Internetu. Oznacza to, że sieć będzie odgrywała coraz większą rolę w polityce; jest ona dobrym miejscem na rozpowszechnianie informacji politycznych – znajdą tam one zainteresowanych i uważnych odbiorców.
Jarosław Zieliński, Internauci aktywni polityczne, Winter.pl, 12 lipca 1998