Powrót do pełnej wersji

Wolny rynek informacji

Sytuacja środków przekazu i ich rola społeczna jest ściśle związana z sytuacją polityczną danego kraju. W państwach totalitarnych środki przekazu są kontrolowane przez władzę i wykorzystywane do jej celów propagandowych. Przejście od systemu totalitarnego do systemu demokratycznego wiąże się z tworzeniem wolnej prasy, radia, telewizji. "Wolna" oznacza tu - niezależna od państwa, bez ingerencji cenzury, będąca w dużym stopniu własnością prywatną, wyrażająca rozmaite poglądy.

Przejście do systemu demokratycznego w Polsce oznacza wiele zmian dla środków przekazu. Zlikwidowane zostają instytucjonalne i techniczne ograniczenia - cenzura i przydziały papieru na druk gazet. Likwidacji ulega koncern RSW “Prasa-Książka-Ruch”, największy wydawca prasy w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, dysponujący również siecią kiosków – punktów sprzedaży prasy. Następują przekształcenia własnościowe. Powstają nowe wydawnictwa, a tytuły prasowe pozostające w gestii państwa trafiają do rąk prywatnych wydawców. Pojawiają się zagraniczni inwestorzy, zarówno jako udziałowcy polskich gazet jak i jako wydawcy polskich wersji zagranicznych tytułów. Zmieniły się podstawy prawne funkcjonowania środków przekazu.

W latach dziewięćdziesiątych nakładają się na to dokonujące się w tym okresie przemiany techniczne, związane z komputeryzacją i nowymi technikami składu i druku, za nimi idą zmiany w organizacji pracy redakcji. Wizualnym przykładem tych przemian jest zwiększenie roli koloru i ilustracji w codziennej prasie.

Obok wydawnictw i redakcji gazetowych, zmiany dotknęły także PAP, Polskiej Agencji Prasowej, instytucji dostarczającej informacje do gazet, radia i telewizji. Z jej usług korzystają praktycznie wszystkie gazety i stacje radiowe; PAP wysyła dziennie od 150 do 200 depesz w samym tylko serwisie krajowym, stają się one często podstawą artykułów prasowych. Polska Agencja Prasowa zyskuje konkurencje w postaci agencji Reuters i francuskiej AFP. Informacje z agencji prasowych są niezbędnym źródłem dla wielu dzienników, alternatywą jest zbudowanie kosztownej sieci oddziałów w całej Polsce, co udało się tylko Gazecie Wyborczej.

Polska Agencja Prasowa rozpoczęła od kilku lat intensywnie wykorzystywać Internet, tworząc swoją stronę internetową, specjalny serwis internetowy podczas wyborów 1997 roku, a później – Dziennik internetowy PAP, stanowiący konkurencję dla sieciowych wydań gazet.

Obok PAP działa Katolicka Agencja Informacyjna, powstała w 1993 roku. Nadaje ona codzienny serwis dla 90 prenumeratorów – 30 kurii diecezjalnych, 23 redakcji świeckich i redakcji katolickich. 150 redakcji korzysta z biuletynu prasowego wydawanego dwa razy w tygodniu.

KAI posiada również swoje strony w Internecie, gdzie można znaleźć ofertę usług agencji informacyjnej, opis serwisów, skrót informacji, informacje i zdjęcia o Janie Pawle II, spis interesujących adresów internetowych, a także dostęp do samych serwisów, po podaniu odpowiedniego identyfikatora i hasła.

Pojawienie się wielu tytułów prasowych, stacji radiowych, programów telewizyjnych konkurujących ze sobą oznacza powstanie rynku informacji, niosącego znacznie bogatszy ładunek wiadomości niż w państwach niedemokratycznych, ale zarazem silnie nastawionego na zysk, co może dać również negatywne skutki. Ważnym obiektem zainteresowań środków przekazu jest polityka, działania rządu i partii politycznych.

Środki przekazu w Polsce stanowią dogodne pole do działań marketingu politycznego: nie są zależne w większości od partii politycznych ani od rządu, nie są skupione w jednym ręku, interesują się działalnością polityczną.

Jarosław Zieliński

Jarosław Zieliński, Wolny rynek informacji, Winter.pl, 12 lipca 1998