Powrót do pełnej wersji

Reklama telewizyjna

W kampaniach wyborczych wykorzystywana jest reklama telewizyjna, w postaci filmów reklamowych, nazywanych spotami czy clipami reklamowymi. Na potrzeby kampanii przygotowywane są również kasety audio i wideo. W pierwszych latach stosowania tej formy promocji filmy były dosyć długie, dziś są to filmy krótkie, pomyślane podobnie jak teledyski muzyczne.

Reklama telewizyjna jest skuteczna, szczególnie w takim kraju jak Polska, gdzie jest zjawiskiem stosunkowo nowym. Jednak może mieć krótkotrwały efekt: "Kapitalizm przyniósł Polakom swobodę wyboru. Korzystają więce z niej żywiołowo i chętnie sięgają po to, co proponuje im reklama. Ale ta sama motywacja sprawia, iż ich lojalność wobec wybranego produktu i marki jest znikoma - znów wielokrotnie niższa niż w krajach o dojrzałej gospodarce rynkowej. Z tą samą gotowością, z jaką polskie klientki rzucają się dziś na podsuwany im przez reklamę kosmetyk, powiedzmy, będą jutro kupować inny, który zobaczą w nowej, zwracającej ich uwagę reklamie" - wskazuje Ryszard Bańkowicz, felietonista Rzeczpospolitej.

Filmy reklamowe są przygotowywane przez profesjonalne agencje, a sposoby prezentacji kandydata, jego otoczenie, treść wypowiedzi, wykorzystane sceny i symbole komponują się w sugestywną całość, mającą przekonać wyborców do zaufania partii i oddania na nią głosu. Spoty wyborcze mają ogromne znaczenie w kampanii wyborczej, jako że trafiają do ogromnej liczby odbiorców w porównaniu z innymi formami reklamy – ogłoszeniami w prasie, ulotką, plakatem. Filmy reklamowe były w kampanii 1997 roku wykorzystywane przez większe partie polityczne w ostatnich dniach kampanii, w czasie antenowym przydzielonym każdej z partii.

Reklama telewizyjna jest bardzo sugestywną formą reklamy, docierającą do szerokiego kręgu odbiorców. Jednak odbywa się to niemałym kosztem: droga jest sama produkcja spotu, potrzebne są wysokie umiejętności fachowe, wreszcie sporo kosztuje każda minuta odtwarzania w programie telewizyjnym. Partie polityczne w Polsce nie mają dość środków na zamieszczanie spotów politycznych poza krótkim, kilkutygodniowym okresem tuż przed wyborami, gdy ułatwia im to ordynacja wyborcza. Również rząd niezbyt często odwołuje się do reklamy telewizyjnej.

Jarosław Zieliński

Jarosław Zieliński, Reklama telewizyjna, Winter.pl, 12 lipca 1998