Jednym ze zjawisk, które bardzo interesują środki przekazu, a po części również społeczeństwo, jest polityka kadrowa rządu i partii politycznych – obejmowanie stanowisk w rządzie i administracji oraz zmiany we władzach partii. Dążenie do władzy charakterystyczne dla każdej partii politycznej oznacza również dążenie do stanowisk. W Polsce już od wyborów 1989 roku obowiązuje "system łupów" – obsadzanie politykami i stronnikami zwycięskich partii stanowisk państwowych.
Jako system łupów (spoils system) zaczęto określać politykę kadrową amerykańskich prezydentów w XIX wieku, od Andrew Jacksona poczynając. W rosnącej lawinowo amerykańskiej biurokracji obsadzano na stanowiskach ludzi nie ze względu na ich kwalifikacje, ale ze względu na usługi oddane zwycięskiej partii, na przykład za wsparcie finansowe w kampanii. Stał się źródłem korupcji i niekompetencji władz. Został poważnie ograniczony w 1883 roku przez ustawę Pendletona, wprowadzającą zawodową służbę publiczną. Dziś wraz z wejściem do Białego Domu wymienia się tylko najwyższych urzędników.
W Polsce również została wprowadzona ustawa o służbie cywilnej, uchwalona przez Sejm w połowie 1996 roku. Jednak zarówno po wyborach prezydenckich jak i parlamentarnych wymieniana jest spora liczba urzędników. Sama służba cywilna stała się w czasie kampanii 1997 roku i po niej przedmiotem sporu politycznego, a nowy rząd Jerzego Buzka ogłosił, że będzie dążyć do zmiany zasad rekrutacji do służby cywilnej.
Wzajemne oskarżenia o “czystki” kadrowe – szerokie zmiany w administracji centralnej i terenowej są stałym elementem działań propagandowych partii politycznych w Polsce. Oskarżenia te są zazwyczaj połączone ze wskazywaniem niekompetencji nowych urzędników. Polityków wspierają w tym dziennikarze, a często nawet inicjują takie działania. Naturalnym odruchem aktualnego rządu jest obrona krytykowanych urzędników, nawet za cenę ukrycia czy zlekceważenie nieprawidłowości.
"W kraju trwa Wielka Czystka, w wyniku której nie cztery lecz kilkadziesiąt tysięcy osób utraci zajmowane stanowiska - niezależnie od tego jakim by nie byli fachowcami, doświadczonymi urzędnikami - na rzecz swoich." - pisał w czerwccu 1998 roku Mieczysław F. Rakowski nawiązując do obietnicy AWS z kampanii 1997 roku, że ma cztery tysiące fachowców gotowych do objęcia władzy.
Jarosław Zieliński, Polityka kadrowa , Winter.pl, 21 lipca 1998