Powrót do pełnej wersji

Internet wyzwaniem dla Kościoła

"Internet z całą pewnością jest nowym forum w znaczeniu nadawanym temu słowu w starożytnym Rzymie, czyli przestrzenią publiczną, gdzie załatwiano sprawy polityczne i gospodarcze, gdzie wypełniano obowiązki religijne, gdzie w znacznej mierze toczyło się życie społeczne miasta i gdzie natura ludzka ukazywała swoją lepszą i gorszą stronę. Była to tłumna i chaotyczna przestrzeń, odzwierciedlająca panującą kulturę, lecz także tworząca kulturę własną.

To samo odnosi się do cyberspace, która stanowi nową granicę otwierającą się u początków tego tysiąclecia. Jak nowe granice dawnych epok, również ta jest pełna niebezpieczeństw i obietnic, nie pozbawiona owego ducha przygody, który cechował wielkie okresy przemian. Dla Kościoła nowa przestrzeń cybernetyczna jest wezwaniem do wielkiej przygody w posługiwaniu się jej potencjałem dla głoszenia orędzia ewangelicznego." - stwierdza Jan Paweł II w orędziu "Internet nowym forum dla głoszenia Ewangelii".

"Otóż ważna cecha Internetu polega na dostarczaniu prawie nieskończonego napływu informacji, z których wiele trwa tylko przez chwilę. W kulturze, która karmi się jedynie rzeczami przelotnymi, można łatwo narazić się na niebezpieczeństwo, że bardziej będą się liczyć fakty niż wartości. Internet dostarcza mnóstwo pojęć, lecz nie uczy wartości". Papież podkreśla tu znacznie wartości, w domyśle - wartości niesionych przez religię katolicką. By zapobiec złemu wpływowi Internetu "władze publiczne mają obowiązek zadbać o to, by to cudowne narzędzie służyło dobru wspólnemu, a nie stawało się źródłem szkód."

"Ponadto internet w sposób radykalny zmienił psychologiczny stosunek człowieka do przestrzeni i czasu. Uwagę przyciąga to, co namacalne, użyteczne, natychmiast osiągalne; może zabraknąć bodźca do głębszej myśli i refleksji, a tymczasem ludzie żywotnie potrzebują czasu i wewnętrznego spokoju na zastanawianie się nad życiem i jego tajemnicami oraz po to, aby stopniowo zdobywać panowanie nad sobą i nad otaczającym ich światem.

Wyrozumiałość i mądrość są owocem kontemplacyjnego spojrzenia na świat, a nie wynikają ze zwykłego przyswajania gromadzonych faktów, chociażby bardzo ciekawych. Są one wynikiem intuicji, która przenika najgłębsze tajniki rzeczy w ich wzajemnym powiązaniu ze sobą i z całą rzeczywistością. Co więcej, jako forum, w którym praktycznie wszystko jest do przyjęcia, a prawie nic nie jest trwałe, Internet sprzyja myśleniu relatywistycznemu i czasami służy ucieczce od odpowiedzialności i osobistego zaangażowania." Krytyka rzeczy nietrwałych, relatywizmu prowadzi do pochwały odpowiedzialności i zaangażowania; Jan Paweł II wskazuje potrzebę zastanowienia się, analizy, a nie tylko przechodzenia od jednych szybko podanych wiadomości do innych, co jest cechą nie tylko Internetu, .ale i wszystkich współczesnych mediów elektronicznych.

"Lecz prawdą jest także, że stosunki utrzymywane za pomocą środków elektronicznych nie mogą zastąpić bezpośredniego kontaktu ludzkiego..." - ocenia papież, zastanawiając się: "W jaki sposób będziemy rozwijać pierwszy kontakt i wymianę informacji, które umożliwił Internet?"

"...jak możemy zapewnić, aby to cudowne narzędzie, wymyślone najpierw w kontekście operacji wojskowych, mogło teraz służyć sprawie pokoju? Czy może ono sprzyjać kulturze dialogu, uczestnictwa, solidarności i pojednania, bez których nie może rozkwitać pokój?" - nawiązuje do początków Internetu, stworzonego w Stanach Zjednoczonych we współpracy agencji rządowych, wojska i ośrodków naukowych.

"Internet pozwala na ukazanie się miliardów obrazów na milionach ekranów na całym świecie. Czy z tej galaktyki obrazów i dźwięków wyłoni się Oblicze Chrystusa? Czy da się usłyszeć Jego głos?" - pyta w końcowych słowach papież.

Tekst za: Papieskie orędzie o Internecie, 23 stycznia 2002, za Internet: A New Forum for Proclaiming the Gospel.

Jarosław Zieliński

Jarosław Zieliński, Internet wyzwaniem dla Kościoła, Winter.pl, 28 stycznia 2002