Powrót do pełnej wersji

Wolność słowa w Internecie

Podejmowane w wielu krajach incjatywy ustawodawcze, mające na celu uregulowanie nurtu tej dzikiej i groźnej rzeki, jaką wydawać się może Internet, niosą ze sobą poważną groźbę ograniczenia wolności słowa.

Użytkownicy Internetu są bardzo przywiązani do swojej swobody wysyłania listów na dowolny temat, uczestniczenia w grupach dyskusyjnych, publikowania w World-Wide Web. Nie tylko będą niezadowoleni z prób ograniczenia ich wolności, ale po prostu nie będą się im biernie przyglądać.

Jednym ze sposobów swobodnej wymiany informacji są grupy Usenet. Tysiące takich grup na całym świecie zajmują się każdym tematem wartym dyskusji, w tym i sprawami zakazanymi w wielu państwach: pornografią, terroryzmem, rasizmem. Ich największa zaleta - powszechna dostępność dla każdego, kto posiada program do odczytywania grup i połączenie z Internetem - jest jednocześnie największą wadą w oczach regulatorów wolności słowa. W grę wchodzą dziesiątki milionów ludzi korzystających z tych grup.

Grupy dyskusyjne Usenet są dziś dostępne i przekazywane przy pomocy Internetu. Istnieją koncepcje zmiany kanału dystrybucji - przekazywania ich przy pomocy radia czy telewizji satelitarnej. Telewizja satelitarna jest tu dobrym medium, bo dostęp do niej jest bardziej ograniczony i nadawcy wiadomości nie muszą obawiać się postawienia przed sądem za rozpowszechnianie niedozwolonych treści. Ale jest to znacznym ograniczeniem swobody wymiany informacji.

Innym sposobem ograniczenia rozpowszechniania niewłaściwych treści, moralnych, religijnych czy politycznych, jest tworzenie moderowanych grup dyskusyjnych. Wiadomości przesyłane do takich grup są przeglądane przez jedną osobę, pełniącą funkcję moderatora; osoba ta decyduje, czy dana wiadomość ma być opublikowana. Jest to bardziej sposób ucywilizowania dyskusji niż ograniczania wolności słowa. W dzisiejszym Usenecie istnieją obok siebie grupy moderowane i niemoderowane, a jego użytkownicy mają sowbodny wybór korzystania z jednej lub drugiej formy dyskusji.

Komputer osobisty wraz z drukarką to potencjalna maszyna drukarska, na której można wydrukować ulotki, odezwy czy nawet całe książki w drugim obiegu. Komputer podłączony do Internetu to jakby radio nastawione na stację Radio Wolna Europa i to jeszcze takie, w którym samemu można przekazać coś od siebie. Jest to poważne zagrożenie dla każdego państwa totalitarnego czy nawet w pewnym stopniu ograniczającego dostęp do informacji.

Internet ze swą anarchistyczną naturą jest solą w oku rządów i biurokratów, których nie brakuje nawet w kolebce demokracji , w Stanach Zjednoczonych. Odwieczny wyścig wolności i cenzury jest jak ten pocisku i tarczy – nigdy się nie kończy.

Jarosław Zieliński

Jarosław Zieliński, Wolność słowa w Internecie, Winter.pl, 7 maja 1996